7 obserwujących
174 notki
314k odsłon
835 odsłon

Narodowe Czytanie - "Balladyna" Juliusza Słowackiego. Wielkie marzenie polskiego romantyka

Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą podczas akcji "Narodowe Czytanie - Balladyna", fot. PAP/Radek Pietruszka
Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą podczas akcji "Narodowe Czytanie - Balladyna", fot. PAP/Radek Pietruszka
Wykop Skomentuj33

W południe w warszawskim Ogrodzie Saskim prezydent Andrzej Duda razem z pierwszą damą Agatą Kornhauser-Dudą zainaugurowali IX edycję Narodowego Czytania. W tym roku lekturą jest dramat Juliusza Słowackiego "Balladyna". 

- "Balladyna" Juliusza Słowackiego jest elementem naszej tożsamości, polskiej kultury i polskiej duszy – powiedział w warszawskim Ogrodzie Saskim prezydent Andrzej Duda. - Przecież to jest także i lektura szkolna, więc to Narodowe Czytanie przyda się również i szkolnej młodzieży – podkreślił prezydent. 

Odpowiadając na pytanie, dlaczego wybór padł na "Balladynę" i na Słowackiego, powiedział: - Mamy ten czas, kiedy obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, mamy ten czas, w którym obchodzimy dosłownie 100-lecie wielkiej bitwy i wiktorii warszawskiej. Juliusz Słowacki tej wolnej i niepodległej, suwerennej Polski oczywiście nie dożył, ale ogromnie o niej marzył – zwrócił uwagę prezydent. 

Dodał, że "w wielu pozycjach jego twórczości sny o wolnej Polsce, która się odrodzi, która będzie, są". - Sny, które bardzo często ziściły się nie tylko poprzez Polskę, ale także poprzez szczegóły historii Polski i świata. Jak choćby jego słowa o nadejściu słowiańskiego papieża, a przecież możemy przypuścić, że tak naprawdę myślał o papieżu polskim i długo, długo po nim, jak te słowa napisał, przyszedł polski papież Jan Paweł II. Nie tylko przyszedł, ale przede wszystkim dołożył swoją rękę do zmiany oblicza ziemi, tej ziemi, ale także i Europy, i świata – zaznaczył. 

Jak mówił, papież Jan Paweł II dokonał dla nas "rzeczy wielkiej, czyniąc także to, o czym także marzyłby w naszych czasach Juliusz Słowacki, a mianowicie przyczyniając się do tego, że Polska stała się prawdziwie niepodległa, prawdziwie suwerenna i prawdziwie wolna". 

- To było rzeczywiście wielkie marzenie Słowackiego i chociaż nie ma o tym wprost mowy w "Balladynie", to jednak jest w niej również wiele treści uniwersalnych, które budują postawy, które uczą, które pokazują", bo Słowacki "nie tylko marzył i pokazywał to, co chciałby, żeby było piękne, ale także potrafił wytykać Polakom ich przywary, uczyć, aby tak nie działać, wspominając wszystko to, co kiedyś do upadku Rzeczypospolitej doprowadziło. 

- To, co było złe. To, co chciał, żebyśmy z naszej mentalności wyplenili, może właśnie dlatego, by tak bardzo ceniony przez tych, którzy o niepodległą Polskę walczyli, jak choćby przez marszałka Józefa Piłsudskiego – dodał prezydent. 

Podkreślił, że Słowacki był "wielkim wieszczem, wielkim artystą, wielkim Polakiem, który nigdy, także na emigracji, także kiedy Polska zniknęła z mapy, o swojej ojczyźnie i o swoich rodakach nie zapomniał i świadectwem tego jest "Balladyna". 

Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda oceniła, że utwór Słowackiego należy do "najsłynniejszych i najwybitniejszych dzieł polskiego romantyzmu". - I choć z pewnością nawiązuje do utworów Williama Szekspira takich, jak "Makbet", "Sen nocy letniej" czy "Król Lear", to jest zupełnie oryginalna i to głównie za sprawą żywej akcji, interesujących bohaterów, jak tytułowa Balladyna i jej siostra Alina, Goplana, Kirkor czy Skierka, ale też polskiej, słowiańskiej scenerii – zwróciła uwagę Kornhauser-Duda. 

Przypomniała, że "Balladyna" to "tragedia nietypowa, przewrotna". - Opowiada o żądzy władzy głównej bohaterki, która nie cofa się przed kolejnymi zbrodniami by osiągnąć swój cel. Na koniec zostaje ukarana, a sprawiedliwość zostaje przywrócona. 

- Trzeba powiedzieć, że "Balladyna" to także utwór historiozoficzny, opowiadający o regułach rządzących dziejami, o tragedii narodu. Występuje w niej wygnany prawowity władca, a także król uzurpator, który sprawuje krwawe rządy i gnębi swój lud. Występuje w niej także krytyka władzy autorytarnej i tak właśnie "Balladynę" czytała carska cenzura, która wpisała "Balladynę" na listę dzieł zakazanych, ale w "Balladynie" występują również elementy groteski, utwór skrzy się żartem, humorem i ironią – wskazała pierwsza dama. 

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński mówił podczas inauguracji akcji, że "czytanie jest jak chleb powszedni, czytanie jest jak picie wody u źródła, czytanie jest jak oranie pola na przyszłe plony, czytanie jest jak wycieczka w góry w piękny słoneczny dzień, bo czytanie to jest zaspokajanie potrzeb podstawowych i zaspokajanie tych potrzeb samorealizacyjnych, kreacyjnych, poznawczych". 

- Czytanie wyposaża nas – pojedynczych ludzi i całe wspólnoty – w takie umiejętności, bez których nie potrafimy żyć, bez których nie potrafimy funkcjonować jako ludzie i jako społeczności – dodał. 

Minister kultury podał, że w Polsce "około 40 proc. społeczeństwa czyta". - Pewnie powiedzielibyśmy, że chcielibyśmy, żeby więcej osób czytało. My się pocieszamy, że od wielu lat według badań, które prowadzi Biblioteka Narodowa, nie spada ten poziom, utrzymujemy ten poziom, mimo wielkiej presji współczesnej kultury z elektryzowanej, cyfryzacji. Mówimy często o kryzysie kultury, bronimy tego poziomu 40 proc. ludzi, którzy czytają w Polsce książki. Z tego możemy być dumni, ale to jest wciąż za mało – wskazał. 

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura