Dla ciekawych jej konto facebookowe: https://www.facebook.com/FrancesMayes/
„Pod słońcem Toskanii” to opowieść o przeprowadzce do Włoch do małej miejscowości, kupnie i remoncie 300-letniej willi. Tej książki jsię jej nie zapomina. Mayes ma rzadką umiejętność: z pozornie błahych zdarzeń codziennego życia, tworzy dynamiczną i wartką akcję, co sprawia że książkę tą czyta się jak powieść sensacyjną a jednocześnie lektura daje refleksję i odprężenie. Ja sam typowy „mieszczuch” po tej lekturze poczułem tęsknotę za takim życiem: skoncentrowanym na uprawianiu ogrodu i bliskich relacjach z sąsiadami. Ten uniwersalizm sprawia że jest to książka dla każdego. Mayes buduje narrację używając krótkich, prostych zdań, nie wchodząc w zawiłe struktury stylistyczne. Przy tak oszczędnym w konstrukcji tworzywie potrafi przekazać samą siebie – kobietę aktywną, energiczną, pogodną i bardzo kobiecą.
Ekranizacja z roku 2003 jest luźną adaptacją książki ale w żaden sposób nie rozczarowuje. Autorzy scenariusza dodali tu dużo elementów od siebie (wątki lesbijskie, romans z przystojnym Włochem i inne) ale udało im się zachować ducha tej opowieści. Scenariusz i sposobu narracji w filmie jest wzorcowy. Umiejętnie wplecione w akcję leitmotivy wiążą akcję w zgrabną fabularnie całość. Rzadko się zdarza by ekranizacja nie była zubożeniem wartości które niesie sama książka. Tu zmieniona fabuła wniosła nową jakość co sprawia że warto przeczytać i książkę i obejrzeć film.
Książki autorki dostępne w języku polskim: https://lubimyczytac.pl/autor/18870/frances-mayes
I film: https://www.filmweb.pl/film/Pod+s%C5%82o%C5%84cem+Toskanii-2003-94051





Komentarze
Pokaż komentarze