0 obserwujących
369 notek
230k odsłon
  3816   0

Instytut Czerwonej Profesury a nienawiść do religii

 

Instytut Czerwonej Profesury nakazuje komunistyczną nienawiść do religii

 

Utopia jest wytworem umysłu opartym na jednej idei. Zabierz wiarę w tę pojedyńczą ideę,

a wiara ta upada — ponieważ rzeczywistość jest wtedy widziana taką, jaka jest.

Jean-Francis Revel[i]

 

Właściwie, to o stosunku zbrodniczego komunizmu oraz całego lewactwa na świecie do wszystkich religii — mówił już wiele lat temu bolszewicki komisarz oraz teoretyk bolszewickiej "kultury" z Instytutu Czerwonej Profesury utworzonego w lutym 1921 roku na podstawie rozporządzenia sowieckiej Rady Komisarzy Ludowych… Instytut ten był przez kilka lat bolszewicką awangardą walki z kulturą w społeczeństwie sowieckim, zwłaszcza walki z kulturą chrześcijańską...

Robert Royal w książce pt. "Katoliccy męczennicy XX wieku" stwierdził, że w ciągu pierwszych ośmiu lat po bolszewickiej rewolucji 1917 roku — w Rosji zniknęło bez śladu przynajmniej 200 tys. katolików. Eksterminacja wyznawców Chrystusa, zapoczątkowana przez Lenina, kontynuowana była od Europy Wschodniej po Afrykę i od Azji po Amerykę Południową.[ii]

Te bolszewickie tradycje walki ze społeczeństwem i jego tradycyjną kulturą zostały przejmowane przez kolejne pokolenia komunistów oraz lewaków — tak, że tamtej pory w myśleniu różnych zbrodniczych lewackich czerwonogwardzistów i hunwejbinów nic się nie zmieniło…

 

Bolszewizm jako awangarda historii dla współczesnego lewactwa

Prof. Jacek Bartyzel tak opisuje ten współczesny problem: "Gdy w XX wieku ‚awangardą‘ i 'lokomotywą' historii stała się 'ojczyzna światowego proletariatu', 'nowoczesność' przybrała postać 'sowietyzacji'; obecnie analogicznego znaczenia nabrała 'europeizacja'. Iście szatańskim narzędziem 'detradycjonalizacji' i rzekomej modernizacji jest schlebianie 'młodym, świetnie wykształconym i dobrze zarabiającym' mieszkańcom wielkich miast oraz szczucie ich przeciwko starym, niewykształconym, 'brudnym' i prymitywnie 'ksenofobicznym', 'zabobonnie' religijnym i 'ślepo' przywiązanym do tradycji mieszkańcom wsi i małych miasteczek."[iii]

 Tak więc, poprzez detradycjonalizację i rzekomą modernizację postbolszewicka propaganda w mediach wtłacza młodym ludziom czystą bolszewicką nienawiść do przeciwników dalszej sowietyzacji Polski. Bo przecież przywiązani do swojej tradycji mieszkańcy kraju będą się sprzeciwiali oraz przeszkadzali w jego przekształceniu w antypatriotyczną i kulturalną pustynię, na której nieznane są takie pojęcia jak patriotyzm, rodzina czy naród.

Tymczasem, jak pisze prof. Bartyzel: "zdaniem francuskiego pisarza Paula Bourgeta (1852-1935), tradycjonalizm uczy nas, że żadne społeczeństwo nie może przetrwać, jeśli zrujnowane zostaną dwie instytucje odróżniające człowieka od świata zwierzęcego, czyli rodzina i naród."

 

Bolszewizm: "precz z miłością bliźniego my potrzebujemy nienawiści"

Wykładający w Instytucie Czerwonej Profesury Anatolij W. Łunaczarski, bolszewicki "komisarz oświaty, radziecki filozof i teoretyk kultury, przedstawiciel estetyki marksistowskiej" nakreślił praktyczną wizję walki z chrześcijańską kulturą poprzez sowiecką "oświatę" twierdząc, że: "Wszystkie religie są trucizną, przede wszystkim zaś chrześcijaństwo, bo chrześcijaństwo naucza miłości bliźniego i miłosierdzia, a jedno i drugie przeczy naszym zasadom" oraz "precz z miłością bliźniego my potrzebujemy nienawiści, musimy umieć nienawidzić. Tylko za tę cenę zdobędziemy świat."[iv]

 

Zadaniem komunistów jest "niszczenie wszelkiej moralności"

Łunaczarski powiedział także, iż: "Sprzątnęliśmy królów tej ziemi, zabieramy się do królów nieba", a jego współpracownik Stiepanow, uzupełnił: "Zadaniem naszym nie jest reformowanie, lecz niszczenie wszelkiej moralności."[v]

Jednak, czynną walkę z religią oraz kościołem zaczął główny bandyta bolszewickiej rewolucji Lenin, który w liście do Gorkiego napisał: "Wszelkie uczucie religijne, wszelka idea Boga, wszelkie nią kokietowanie jest nikczemnością, dla której napiętnowania brakuje dość silnych słów. To najniebezpieczniejsza infekcja w społeczeństwie."[vi] By zapobiec rozpowszechnieniu tej najniebezpieczniejszej dla bolszewizmu “infekcji” w państwie bolszewickich mordów i nienawiści — komunistyczni bandyci okrutnie wymordowali dziesiątki tysięcy księży, popów i mnichów oraz zniszczyli tysiące kościołów i cerkwi.

W styczniu 1923 roku bolszewicy sowieccy zorganizowali w klubie garnizonu moskiewskiego, w obecności Lwa Trockiego i Anatolija Łunaczarskiego — pokazowy sąd nad Panem Bogiem. Podsądny nie stawił się osobiście, a więc zaocznie został skazany przez nienawidzących religii komunistów na śmierć… [sic!]

 

Prześladowania Kościoła katolickiego w Hiszpanii

Już trzynaście lat później lewacy wspólnie z sowieckimi bolszewikami oraz NKWD zaczęli mordować swoich przeciwników w Hiszpanii. Tak rozpoczęła się wojna domowa w Hiszpanii. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale