div>
Myśli są tak realne, jak rzeczy. Lecz, czy my ludzie jesteśmy w stanie pojąć ogrom znaczenia tej prawdy. Tym który odkrywał te tajemnice był : Edgar Cayce (czyt. Edgar Kejsi)
Był on fenomenem o wyjątkowych zdolnościach. Wprowadzając się w szczególnego rodzaju trans mógł odczytywać historię człowieka i dziejów ludzkości zarówno z podświadomości jak i z tzw. kroniki akaszy ( czyli dotykał świadomości człowieka piątego wymiaru, a to oznacza, iż był człowiekiem, uformowanym we wszystkich jego fazach i formach istnienia ).
A oto jeden z bardziej znanych jego ridingów w tym temacie:
" Umysł jest budowniczym, i to o czym myślimy - może stać się przestępstwem albo cudem, gdyż myśli są rzeczami i ich rozprzestrzenianie się w otoczeniu danej osoby może być dla niej zaporą lub odskocznią, zależnie od tego, co te myśli przedstawiają. Myśli przebywają w mentalu, tam nabierają mocy, stają się rzeczami, które nie są dla nas widoczne. Słuszne jest więc stwierdzenie, że wiara jest dowodem na to co jest niewidoczne."
Jeżeli przyjmiemy za prawdę, iż myśli są tak realne, jak to co widzimy przed sobą.. to zachowując je - tworzymy niezliczone sieci pajęczyn.
Jak to jest możliwe, aby myśl była tak realna, jak to co widzimy przed sobą ?
Jednak zdaniem Caycego jesteśmy bardziej mentalni niż fizyczni. A skoro tak jest – rozbudźmy na moment wyobraźnię – ty i ja jesteśmy czymś więcej niż tylko fizycznymi ciałami. Poczujmy to przez moment.
Nie jesteśmy ciałami, co tworzą nas nasze myśli.
Co więcej, życie istnieje bardziej w świadomości niż w fizyczności. Życie, to prawdziwe życie, istnieje w przestrzeni świadomości, w całym imperium myśli.
Zatem wszystko jest uzależnione od tego jak myślimy w danej chwili, w danym momencie. Myśli nasze mogą być przyczyną sukcesu jak i przestępstwa. Dlatego psalmista usilnie błagał Boga aby ten :
23. Przebadaj mnie na wskroś, Boże, i poznaj moje serce.
Zbadaj mnie i poznaj niepokojące mnie myśli,
24. i zobacz, czy jest u mnie jakaś droga bolesna,
a prowadź mnie drogą czasu niezmierzonego. ( cyt. pochodzą z Psalmu 139 )
Psalmista wiedział o jednej prawdzie .. iż jako człowiek jest jedynie częścią do pewnego stopnia wspólnej świadomości, a więc jego myślenie również wpływa na innych.
Nasze myśli mogą zdziałać cuda. Aby dokonać czegoś znaczącego musimy się wznieść ponad przeciętność i starać się zrobić to, co wydaje się niemożliwe do wykonania. Jezus powiedział, że to, co dla ludzi wydaje się niemożliwe, to wszystko jest możliwe z Bożą świadomością.
Spójrzmy na fragment Psalmu na który powoływał się Jezus: „Jesteście bogami, synami i córkami Najwyższego.” (Psalm 82;6 wymieniony w Ewangelii św. Jana 10;34).
Zatem myślenie boże jest w stanie zdziałać największe cuda.
Myślenie jest jak płynąca woda, której energia ruchu oddziaływa na otoczenie. Zdając sobie sprawę ze skutków wizualizacji, Cayce przestrzega nas przed lekkomyślnym myśleniem.
Bowiem gdzie kierujemy nasze myśli, tam również i my się znajdujemy.
Zastanówmy się więc, jak przepływa energia naszych myśli, czy przypadkiem nie odwzorowuje ciemności mrocznych kanałów ściekowych, a może przez roziskrzone w blasku słońca morze życia, świeże powietrze, błękit nieba.
Myśli potrafią stwarzać bariery nawykowe, wówczas nasza mentalność ogradza się od reszty świata . Żyjemy w danej myśli i nie jesteśmy w stanie z niej wyjść. Twórcze natomiast działanie wymaga od nas wyjścia z tymi myślami poza krąg.
Zamiast ogradzać się barierami należy myśleć w taki sposób, by zbudować odskocznię, która wyniesie nas ponad te bariery i uwolni z zaklętego kręgu. Oczywiście nie wszystkie te bariery utworzyliśmy samodzielnie bo wiele z nich to dzieło naszych znajomych, rodziców, kierowników, czasem współmałżonka itd.
Ale to my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie i zostaliśmy obdarowani wolną wolą z której mamy korzystać. Cayce wielokrotnie powtarzał:
" prawdziwy duchowy rozwój rozpoczyna się wówczas, gdy zaczynamy angażować w życiu swą wolną wolę."
Cayce mówił:
„Myśli przebywają w mentalu, tam nabierają mocy, stają się rzeczami, które nie są dla nas widoczne”, a w innym ridingu: „niewidoczna energia ma większą moc niż widoczna”. Wszystko wskazuje na to, że musimy poważnie traktować proces myślenia i być świadomi tego, że energia naszego myślenia wzbudzona w świecie niewidzialnym, ma poważny wpływ na nasze fizyczne życie. Dobrym sposobem, według Caycego, na urzeczywistnianie pozytywnego stanu świadomości, jest codzienne kompletowanie wybranych dla siebie afirmacji.
Czy trudno uwierzyć, że to, co niewidoczne, ma bardzo istotne znaczenie?
Niemal na porządku dziennym widzimy osoby, którym się świetnie powodzi, mogą sobie pozwolić na wysokie wydatki, a pomimo to - są przygnębieni, z rozdartym wnętrzem. To co niewidzialne czyni ich załamanym, nieszczęśliwym. Spotyka się też ludzi, którzy wzbudzają współczucie na widok ich dramatycznego materialnego położenia, a pomimo to promieniujących pogodą ducha, pełnych swobody, ufności i wiary. I znowu to co nie widoczne uczyniło ich szczęśliwymi. Tak jak Cayce powiedział: „nie potrzeba być usatysfakcjonowanym, by być zadowolonym”.
Postarajmy się więc wypracować taki sposób myślenia, który uczyni nasze życie szczęśliwszym i zdrowszym – fizycznie, mentalnie i duchowo. Bądźmy świadomi swych myśli i mocy jaką one przenoszą. Tego wszystkim życzę . Zbliżają się wakacje, za kilka dni mnie już na tym forum nie spotkacie.. wrócę we wrześniu pełna nowych myśli , które w zaciszu postaram się zrozumieć i odczytać. Życzę wszystkim wspaniałych wakacji..


Komentarze
Pokaż komentarze (2)