Niejako w nawiązaniu do wczorajszego felietonu, wklejam klip, którego podobieństwo do pewnej imprezy i pewnego zawodowego zbieracza pieniędzy jest, oczywiscie, czysto przypadkowe i niezamierzone. A w ogóle , to nie ma podobieństwa nawet niezamierzonego. No. Ale może kogoś skłoni do zastanowienia.
Sie ma!
P.S. Zachęcam do przeczytania świątecznego felietonu w GPC
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy


Komentarze
Pokaż komentarze (7)