A Pan Cieszewski nawet gdyby coś podpisał,w co wątpie, to co się takiego stało,tak postępowało wielu Polaków,by uzyskać paszport.
Nie takie numery się robiło.
Dwóch kolegów z osiedla w roku 1980-tym zdało maturę i złożyli papiery do wyższej szkoły wojskowej(już nie pamiętam do której?,a że byli dobrymi uczniami to zostali przyjęci bez problemu.A teraz najciekawsze kupują w Orbisie 3-dniową wycieczke do Wiednia,składają podanie w biurze paszportowym o wydanie paszportu,oczywiście decyzja jest odmowna,to był rok 1980.
I co robią, piszą listy do władz PZPR i uczelni wojskowej:
,,My przyszli studenci i oficerowie LWP-go wiemy że nigdy nie będziemy mogli wyjechać na zachód ,aby wiernie służyć ojczyżnie musimy porównać ten zgniły kapitalizm ze wspaniały socjalizmem"
Zostali wezwani do Warszawy (wiadomo gdzie) podpisali lojalki ,i za dwa dni dostali paszporty.
Do dzisiaj mieszkają w Austrii .
P.S ciekawe jak amsterny,wywczasy,rajdery i inne nicki uzyskały paszporty w PRL-u?



Komentarze
Pokaż komentarze