Efekt akcji -RATUJCIE SZYMONA - przeszedł wszelkie oczekiwania. Mogliśmy się przekonać, że chociaż znieczulica żyje i ma się całkiem dobrze, to jednak do konfrontacji z nią można skutecznie zwołać potężną grupę. Właśnie WAS, którzy zechcieliście nie tylko dołączyć do kampanii - ponad 30.000 osób, ale też którzyście podpisali imiennie apel - grubo ponad 13.000 dobrych ludzi. Jeszcze wciąż nie wiemy, co to da. Ale ufajmy , że uratuje to dziecko i pozwoli uwierzyć wielu innym, że można, trzeba, że warto.
Co się porobiło w Polsce naszej : z jednej strony akty strzeliste, koronacje, pochody, pomniki i surmy, zawierzenia, pyskówki nieustanne o to kto Polak lepszy, a z drugiej , w świetle dnia katuje się i zabija, dręczy i wykorzystuje najbardziej bezbronne z bezbronnych - DZIECI. Czy możemy z tym skończyć ? Czy można coś z tym zrobić, jeśli jest w kraju prawo , w sumie dobre, ale martwe lub nieskuteczne ? Jaki wstrząs musi poruszyć posadami tego społeczeństwa, by nie było tylko akcyjne, ale wrażliwe i czułe - ot tak,normalnie ?
Dziś na portalu Gk-24 poczytacie o kolejnym rodzinnym bestialstwie : mamusia pospołu z tatusiem katowali 10-miesięczne niemowlę; w Szczecinku, w Zachpomorskiem. Jezu ! Przecież ręce opadają !


Komentarze
Pokaż komentarze (3)