Mógł Marcin P. brylować na konferencjach i w telewizorach, pokąd go, pod presją opinii publicznej nie osadzili w kozie ? Mógł. Może jego baba , biegająca przed syndykiem, czyścić, co pozostało do wyczyszczenią ? Może.
Może Józef Bąk chodzić po świecie i okolicach, z palmą męczeńskiej niewinności w tyłku ? Może. Może mamunia nieszczęsnej Madzi być ikoną popkultury ? Jasne. Może gość siedzieć dożywotnio w kryminale, chociaż nie udowodniono mu morderstwa, ale pasował profilowo, a profil wymusiła stosowna władza na odpowiednio uległym biegłym ? Czemu nie ?
Może biskup nawalony jak wikary po kolędzie, złapany na publicznej drodze , w momencie kolizji i zagrożenia w ruchu publicznym, iść spokojnie do domu i wyznaczyć sobie samodział - pokutę i karę, na co zgadza się zacności prokuratura ? No coorva, też może.
Więc może też przyjść władza, nocką ciemną do samotnej matki z dwójką szkrabów, zamknąć w celi, dzieci pobudzić i zaszokować. Bo kobiecina nie zapłaciła grzywny fiskusowi, ponieważ splajtowała finansowo przedtem.
Gdzie to jest możliwe ? Tylko w państwie, które ma napisane w konstytucji, że realizuje zasady sprawiedliwości społecznej. Cholerne PiS ! Jak nic, to znowu ich sprawka !


Komentarze
Pokaż komentarze (14)