Się wychodzi na miasto w barwnych KONTRPOCHODACH , aby pokazać jak różnić się umiemy. Gdzie mamy inaczej myślących - tam, kaj plecy kończą własną szlachetność. Możemy inaczej, jak w Gdyni. Ale Gdynia jest większa od Gdańska SERCEM i młodsza.
Możemy też, tak jak to u mnie wczoraj, nie wywiesić ani jednej flagi - kuriozalnym wyjątkiem proboszcz i ja, olać mszę w intencji Ojczyzny ( też u mnie ) i żyć, mając na celu spożycie tylko kolejnych , pustych kalorii. Można, bo to q...va, wolny kraj !
Atomizacja narodu przybrała kolejną formę. Już się nie ignorujemy, już nie obchdzimy siebie, niczym krowią kupę, żyjemy we wzajemniej awersji. Nieżyczliwości. W zaadresowanym wstręcie. O to chodziło ?
Podzieliliśmy się, jeśli chodzi o tzw. generalia. Nie o generalne tu sprawy biega, ale o generałów przewodzących falom wzajemnej niechęci. To Polska właśnie, z ponownie odzyskaną niepodległością. Wielka Polska, wielka własną małością i bezpowrotnie odrzucająca niepodległą przyszłość. Polska w okowach przyjażni i współuzależnień. Nawet - od miękich narkotyków i Biedronia, szczęsnego, gdy d..a go boli. Moja, fanatyczna Polska, obijająca swe piersi za antysemityzm, wobec Izraelitów, których dziś nawet nam brak , za którymi tęsknimy - w Krakowie na Kazimierzu. I na Szmulkach, u Ciebie, Andrzeju.
DEMOKRATURA - idealny ustrój dla Białorusi, z powodzeniem realizowany w Rusi i w pięknej Polsce. Ustrój, w którym władza, chociaż omnipotentna, za nic nie odpowiada, nie ponosi odpowiedzialności, udaje dialog społeczny, wyznacza narodowi jego deputowanych, pilnuje żłobu, generuje afery, spiski, przekręty i pospolite łajdactwa. Bo to wolny kraj. Kraj wolnych ludzi, wśród których wielu jest jeszcze wolniejszych.
Nie, nie wychodzimy na ulice przeciw powalającej Państwo biurokracji, przeciw wygenerowanym dwudziestu policjom tajnym , jawnym i udupiającym : mającym w swej gestii zgnojenie ciebie, twojej rodziny, twojej wiarygodności, twojego poczucia przyzwoitości. Za dwa lata nawet powiatowy lekarz weterynarii udupi cię skutecznie, jeśli w chlewiku twoje świnie, nie będą miały klimy. Nie jest ważne, że jej w domu nie masz. Masz , jak w banku - mandat, grzywnę - czto choczesz i skol'ko ugodno, bo to wciąż będzie wolny kraj. Przywykłeś już do wszechwładzy strażników gminnych ? Ich sobiepaństwa i naruszania twojej prywatności ? Ich bezdyskusyjne sukcesy natchnęły naczelnych czynowników Państwa, aby wnieść do budżetu projekt dochodu z kar na ciebie nałożonych. Widzisz to, qrva ? Zaplanują, jak zarobić, wyrywając nawet wdowi grosz, gdy kobiecinie, co przedwczoraj pochowała chłopa i ma na utrzymaniu czworo bezrobotnych dzieci, huknąć po oczach mandatem.. Nawet nie wypisanym właściwie, bo strażnik jest od karania, nie od pisania. Bo piesek pod płotem dziurę wykopał i hasa, raniąc przyzwoitość straży.
Nie protestujemy, gdy opustoszałych koszar, po dużej niegdyś armmi, pilnują agencje dozoru mienia,bo wojsko daje się okradać,tak jak w końcu tamtego stulecia, popiwkowane PGR-y.
Czemu nie idziesz protestować, gdy system wypowiada zgodę na istnienie wolnego rynku handlu i usług, i od nowego roku zmusi cię aktem niższego rzędu, byś dwukrotnie przepłacał za wywiezienie śmieci ? Bo system właśnie ustalił, że to będzie obowiązkiem gmin - nie mających śmieciarek, wysypisk śmieci, kadry fachowej , spalarni, pojemników i sensu działania - lecz posiadających kadrę chętnych urzędolników.
Jesteś zniewolony codziennością, ale protestujesz tylko od święta.
Praworządny z ciebie człowiek.
Czytajcie blog Jana Hermana. Tylko on tutaj sensownie i przy pomocy logicznej argumentacji, pisze o tym. I myślcie, bo on daleki jest od schematyzmów..


Komentarze
Pokaż komentarze (4)