adam kadmon adam kadmon
555
BLOG

CHŁODNY ŻÓŁW na TAPECIE

adam kadmon adam kadmon Polityka Obserwuj notkę 4

Pan właściciel  proponuje państwu tu obecnym. Sugeruje  zwierać, odpór dawać.  Dobrze prawi, przecież chyba stracił dobrą robotę u kolegi, a kolega też.  I ja to rozumiem. W związku zaś ze zrozumieniem, zadaję niewinne pytanie : jak to mianowicie jest ?

                                             By  dobrze zmiarkować tutejsze stosunki, przeprowadzam analogię . Oto przyrównuję Pana Igora do  suwerena, nas samych - do lenników. Obowiązkiem lenników jest czytać ze zrozumieniem słowo suwerena , pozostając nawet przy jakimś własnym zdaniu ; czy jednak działa to w obie strony ?   Czy Pan czyta gramoty  wasali pierwszej kategorii ?

                                           Woła  Pan  dziś :  " CHODŻCIE Z NAMI ! "      A tknięty prekonigcją,  Chłodny Żółw odpowiada wczoraj  :      "- PROFESJONALIZM JEST  NAJWIĘKSZĄ WADĄ DZIENNIKARZY "   I zaraz  radzi :   -  "   W MEDIACH POTRZEBNI SĄ IDIOCI ".   Co też CHŻ ma na myśli ?   Stawia tezę, że żurnaliści sami sobie są winni, wyróżniając się swobodnie pojmowanym zakresem swobód zawodowych. Że czyni  to ujmująco  ?   Tym lepiej, bo przyjemnie się czyta, zwłaszcza, że coś na rzeczy jest. Że nie da się obronić tezy, jakoby w ostatnich   hajdarowiczowych  przypadkach, wszystko jest czarno-białe i  gwarantowane osobistą szczerością - aż do bólu. Porodowego pewnie, gdyż z całej afery, wychynie niechybnie nowe pismo, pragnące zagosopdarować sukces U'RZE.

                                    Chłodny ŻÓŁW   powątpiewa więc w profesjonalizm dziennikarski, opierając się na przykładach jednostkowych, przez co bliski staje się moim poglądom,  albowiem ja też nie lubię tej Wellman. Zauważam rekapitulację jego, powyżej ją  z umiarem cytując. Pozostaję w pewnym niedostatku idei ; czegoś mi brak, czegoś widzieć żądam.  Może chodzi o autentyczny, blogerski manifest, może tylko o kierunkowskaz dla nas - blogerskiej tłuszczy ?  Nie wiem.

                             Wiem jednak , Panie Żółwiu, że można coś  niewielkiego, tyciego nawet zaproponować. Używanego -  kroczek przed profesjonalizmem.  Niech to coś nazywa się   RZEMIEŚLNICZĄ UCZCIWOŚCIĄ ;  sadowię bowiem  bardzo wysoko zawód żurnalisty, w hierarchii  rzemiosł różnych. Najmniej - dwa piętra wyżej od introligatorów artystycznych,  ratujących treść i formę zapisanego słowa, przed  śmiercią w pleśni.

                                  Co, naiwnie zabrzmiało , infantylnie wręcz ?  No dobra , wypowiem się  kolejną już analogią. Wśród rzemiosł ginących, kominiarze też są.  Występowanie kominiarzy podzielić można wg. grup dwóch ( nie licząc mistrzów zawodu ) :  na grupę odwiedzaczy twojego domu z kwitkiem do podpisania, skasowania i kalendarzem w zanadrzu , oraz na endemiczną grupę  tych zainteresowanych  twoim przewodem kominowym / wentylacyjnym ; przecież  rzecz banalnie poważna jest. Chodzi  o  bezpieczeństwo nasze i domowników naszych, łącznie z teściową.  Azaliż poniatno ?

                                 Pomiędzy dzisiejszymi  rozhoworami, miotały się enuncjacje : do kogo Piński dzwonił, komu dzwonka oszczędził.   A ja tam polubiłem dziś Chłodnego Żółwia, bo koresponduje z moim osobistym, absurdalnym poczuciem  żartobliwie - facecyjnym. Zapewne nie miałem dotąd okazji, a tempus fugit.

                                Pointa też jest.  Sama cymes et miód  !  Warta zapamiętania , bo krótka i świetna.           Autor, RAB BOŻYJ, w odpowiedzi na żarliwy  apel naszego suwerena, rzekł-był dziś tak : -

                                   " PANIE REDAKTORZE, ZA PÓŻNO PIĆ BORŻOMI, KIEDY NERKI PADŁY. "

     Ps : zapraszam do  lubczasopisma Absurdalny Lechistan, do udziału w powieszonej tam ankiecie, też.

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka