Nie da się , powiada naczelny fuszerman III R P, otóż nie da się w Polsce stworzyć taniego , przyjaznego , sprawiedliwego państwa, bez poniesienia ogromnych nakładów na nie. Dlatego rząd co pewien czas, ale konsekwentnie i ze zbójecką stanowczością , okrada podległy mu, zmajoryzowany naród , by za pieniądze narodu, uciszać najgłośniej krzyczących i ratować społeczeństwo.
Ile ta władza musi ukraść Polakom, ile sprzeniewierzyć, w ilu miejscach układać deal , rozmijać się z prawdą , nakombinować - aby zatkać gębę całemu ludowi swemu ? Gdzie kończy się państwowo-twórczo-neosocjalistyczny , absurdalny nowotwór Partii Miłości , a można mówić o normalnym, przewidywalnym państwie ? W którym nie ma partactwa, widzinamsię, manipulacji i bezkrytycznego popadania w samozachwyt ? Gdzie nie organizuje się raptownego dodruku banknotów, dla ratowania kreatywnego budżetu ?
Otóż powiem : jest to możliwe wszędzie tam, gdzie społeczeństwo jest jedynym podmiotem państwa i ma tego świadomość na tyle poważną, iż może sobie pozwolić na wyciągniecie szpuntu z TAKIEGO szamba.
Ps : tak więc Bartuś Sienkiewicz zostaje , bo ZOSTAŁ człowiekiem honoru , a Sławik Nowak nie, bo udomowioną dentystkę ma.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)