4 obserwujących
184 notki
75k odsłon
  206   0

"Pamiątki" po Covid

Po zaliczeniu Covid w czerwcu ubiegłego roku lekarz stwierdził że pogorszony słuch prawego ucha to stan po Covidzie i ustąpi. Niestety,  późną jesienią laryngolodzy orzekli że taki stan zostanie - pomimo przekłucia tam czegoś w uchu dla poprawy słuchu. Jedyne co to zniknął "chwilowy ból" niczym wbijana igła. Pogodzony z tym myślałem że to koniec niespodzianek po chorobie. Jako że nie umiem usiedzieć bezczynnie to często idę do ogrodu popracować, czasem u siostry szwagrowi pomogę - były górnik, do kilofa dobry - i często bolało mnie prawe ramię. Początkowo myślałem że rękę nadwyrężyłem jednak po każdej pracy gdzie musiałem ręką więcej " poruszać" ból powracał. Tabletka lub maść przeciw bólowa, zapalna pomagały ale jak długo miał taki stan trwać? Lekarz w POZ zalecił dalsze używanie smarowidła i mniej pracy " w pana wieku". Śmiech, mniej pracy gdy u starego "ruch to zdrowie". W końcu wczoraj robiłem kompleksowe badania w klinice w Karvinie. I godzinę temu dzwoni synowa. Są wyniki i podejrzenie że to kolejne następstwo po Covidzie. Jutro powie więcej, teraz tylko powiedziała że to prawdopodobnie uszkodzenie zapalne nerwu odchodzącego od kręgosłupa szyjnego. Czyli co? Następna pamiątka po tym cholerstwie?

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale