Dzisiaj znowu była awaria składu Inspiro. Ciekaw jestem, ile one kosztują - i jakie są warunki gwarancji.
Interesują mnie liczby, nie słowa rzecznika, który mówi, że to "dziecięce choroby", itp... W końcu zwykły telefon, kiedy trzy razy jest oddany do serwisu, podlega wymianie. A to nieco poważniejsza sprawa, i chyba nieco więcej tych awarii było.
Proszę Prezesa Metra i Prezydent Warszawy o odpowiedzi na kilka pytań.
Ile kosztuje przejazd "na pusto" składu Inspiro, z którego wyrzucono ludzi (na marginesie: ten komunikat metra: "Skład nie zabiera pasażerów", a można milej: "Prosimy pasażerów o opuszczenie pociągu"...)? Ile kosztuje sprowadzenie kolejnego składu starych wagonów? To przecież dublowanie wielu kursów.
Zatem, Panie Prezesie, Pani Prezydent: ile - konkretnie - kosztuje jeden przejazd składu Inspiro; jaki jest koszt przejazdu dublujących ten skład wagonów rosyjskich czy francuskich? Ile takich awarii dotychczas wystąpiło?
Bardzo konkretne pytania. Nie wykluczam, że użytkowanie Inspiro jest tańsze od składów rosyjskich czy francuskich. Osobiście lubię Inspiro - jest kilkanaście decybeli cichsze od tamtych, i (tśśś!) nie ma w nich reklam (przyjemniej od razu) - ale najlepiej rozmawia się na konkretach. Bardzo poproszę o liczby.
[Notka równolegle zamieszczona na platformie Tokfm]



Komentarze
Pokaż komentarze (2)