Antoni Słonimski, kiedy w odpowiedzi na jego krytyczne wobec rzeczywistości II Rzeczypospolitej mówiono, że przecież są nowe inwestycje (argumentacja jak ekipy Pani Prezydent Hanny Gronkiwicz-Waltz) stwierdził, że będzie opatrywał swoją krytykę frazą "...mimo, że Gdynia się buduje" (nędza na Polesiu, dużo bezrobotnych, itd. - mimo, że Gdynia się buduje). W końcu krytyki było tak wiele, że używał skrótu "MŻGSB"...
Podobnie jest teraz w Warszawie. Szeroki front inwestycji się sypie. To znaczy - sypie się zaraz po zakończeniu. Niespodziewany remont Krakowskiego Przedmieścia - sześć lat po dwuletnich pracach polowych. Ciągłe awarie Inspiro (rzecznik Metra nie odpowiedział na moje konkretne pytanie o KOSZTACH tych awarii).
Zastanawiam się, po pierwsze, czy nie ma żadnych gwarancji tych wykonanych prac (czy sprzętu), czy to było kupione w wyprzedaży?... - a po drugie, ile to KOSZTUJE? Są oczywiście rzeczy nie do końca wymierne - ktoś spóźni się do pracy; ale są i koszty, które można zmierzyć.
Warszawo, nie należysz do partii. Należysz do ludzi. Ludzie, miasto jest Wasze.
Miasto jest nasze.



Komentarze
Pokaż komentarze