Wrócił temat odbudowy Pałacu Brühla, temat przypomniała "Gazate Stołeczna". W 2010 r. Igor Janke proponował, aby kandydaci do prezydentury Warszawy wypowiedzieli się w tej kwestii. Sądzę, że - z uwagi na koszty - warto ponownie o deklaracje w tej sprawie pytać. Panie Kandydatki, Panowie Kandydaci - czy pałac Brühla powinien być odbudowany? Dlaczego? W jakim trybie? Z jakiej puli zostaną przeniesione te pieniądze, jeśli ma to być budżet miejski (a zapewne musiałby być?)
Temat bardzo kontrowersyjny, bo budził już emocje; pewne pieniądze zostały wydane - ale do wydania byłoby jeszcze więcej (proponowałbym podawane kwoty przemnożyć przynajmniej dwukrotnie). Z jednej strony niewłaściwe wydaje się, żeby o architekturze Warszawy decydowali najeźdźcy; z drugiej - nie przywrócimy takiej Warszawy, jaką planowano w czasach Starzyńskiego (zachowane plany rozbudowy Warszawy na południe, w kierunku Służewca). Jest też argument o wielkich kosztach odbudowy. I to moim zdaniem przeważa na nie - aby nie wydawać pieniędzy miasta na odbudowę pałacu, który nie jest takim symbolem trwałości, jak Zamek Królewski; jest też inny argument, który wydaje mi się ważniejszy.
Wyeksponowanie Grobu Nieznanego Żołnierza na pustym placu - dziurze w tkance miasta, spowodowaną agresją - jest większe, niż Grób w ramach pałacu, który miałby być czy to ratuszem - czy, obawiam się - budynkiem w jakiejś części komercyjnym (Pałac urzędników ratusza, jak sądzę, nie pomieści).
Trzeba utrzymać pamięć. Czy bardziej służy jej pusty plac w środku miasta z Grobem - jedynym ocalałym fragmentem Pałacu, podobnym dziurom po kulach, pozostawianych w kamienicach - czy nowy, lśniący Pałac, w którym Grób będzie zdecydowanie mniej widoczny? Podobnych argumentów uzyła pani minister kultury - i są one bardzo trafne.
Warto, by w tej sprawie - jednej z ważniejszych ewentualnych inwestycji miasta w najbliższych latach - wypowiedzieli się kandydaci...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)