Lukasz Garbal Lukasz Garbal
125
BLOG

Budżet obywatelski: co się dzieje w sytuacji, kiedy projekt staj

Lukasz Garbal Lukasz Garbal Polityka Obserwuj notkę 3

Zastanawiam się, co dzieje się w sytuacji, kiedy grupa obywateli zgłosiła swój projekt w ramach budżetu obywatelskiego, projekt został zakwalifikowany, wybrany, i dopuszczony (bo przecież nie zawsze projekty z największym poparciem dostawały dofinansowanie - o sprawie pisałem na innym blogu).

Nie mówię teoretycznie, a praktycznie - na przykładzie skrzyżowania Puławska/Al. Lotników na Mokotowie. Od dawna straszyła tam dziura w jezdni, uniemożliwiająca przejście pieszym podczas większego deszczu. Grupa mieszkańców (nie byłem z nią związany) zgłosiła projekt naprawy dziury z pieniędzy budżetu partycypacyjnego.

Projekt niewiele "ważył", bo 10 tys. zł, zyskał duże poparcie - został wybrany i miał być realizowany w roku 2015. Tymczasem już teraz dziura została naprawiona - na pewno z innych środków. Bardzo dobrze zresztą - pytanie tylko, co dalej: czy te pieniądze na realizację w ramach budżetu obywatelskiego zostaną w przyszłym roku skonsumowane jako "refinansowanie" tego bieżącego wydatku, czy - za czym osobiście bym optował - "wrócą" do puli budżetu obywatelskiego?

Tylko co w takiej sytuacji - czy przypadkiem nie trzeba znów "przeliczać" projektów, bo może jakiś projekt, który zyskał poparcie mieszkańców, a na który brakowało właśnie owe 10 tys. zł, miałby szanse na realizację?...

To pytanie o procedury. Poniżej zaś zdjęcie, dokumentujące stan po remoncie.

Co miasto będzie robiło z pieniędzmi z projektów, które staną się nieaktualne przed 2015 r.?...

Swoją drogą - na Mokotowie powinny być też projekty ogólnodzielnicowe, które miałyby wystarczająco duży budżet, żeby zmieścić np. budowę szkolnego boiska.

Kandydowałem do Rady Dzielnicy Mokotów z Okręgu III (Służew i Służewiec) - lista Inicjatywa Mieszkańców Mokotowa, z poparciem stowarzyszenia "Miasto Jest Nasze". Nie jestem w Radzie Dzielnicy, ale samorząd należy do mieszkańców. Radni wypełniają zadania zlecone przez mieszkańców, nie przez partie. Chcę tego pilnować. Od października 2015 r. społecznie w Radzie Osiedla Służewiec Południowy. Służewiec to ludzie, nie biurowce, ludzie, nie partie. Zapraszam też na bloga www.sluzewiec.blogspot.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka