Na stronach Urzędu Dzielnicy Mokotów wywieszone zostały wyniki - tu link do wyników ze Służewia i Służewca(dziękuję za informację Jackowi Julkowi Grzeszakowi, któremu bardzo, bardzo niewiele zabrakło, aby został radnym).
W skali całej dzielnicy nasza lista otrzymała 8,2%; na Służewie i Służewcu byliśmy czwartą siłą, po PO, PIS i SLD, a przed WWS i resztą komitetów.
Dziękuję za Państwa głosy!
Wiem, że głosowali Państwo na moje poglądy i działania, a nie na ulotki - nie miałem ANI JEDNEJ, ani jednego plakatu, pisałem jedynie bloga - i otrzymałem 162 głosy.
Wszystkim, głosującym na mnie, i na innych - głosujących na konkretnych ludzi, niezależnie z jakiej listy, a nie na szyld partyjny czy plakat - bardzo dziękuję.
To nie koniec, ale początek; system wyborczy tak wygląda, że kandydaci z partii mają łatwiej - i pieniądze na kampanię, i więcej kandydatów na listach (a głosy się sumują). Prowadzi to do paradoksu, że można dostać więcej głosów, niż były burmistrz dzielnicy - i nie dostać się do Rady.
Ale przecież nie obecność w Radzie jest najważniejsza, tylko właśnie mieszkańcy. My tu mieszkamy - i to my jesteśmy samorządem. Radni nas reprezentują - ale nami nie rządzą.



Komentarze
Pokaż komentarze