smigielski.w smigielski.w
821
BLOG

Joanna Kluzik-Rostkowska, czyli ... chyba lepiej siedzieć cicho

smigielski.w smigielski.w Polityka Obserwuj notkę 7

Miałem dzisiaj 20 minut, by przejrzeć „Wprost” i … w zupełności wystarczyło. Jest w najnowszym numerze fantastyczny wywiad z Joanną Kluzik-Rostkowską. Popis genialnych umiejętności dziennikarskich pana Tomasza Machały. Bo oto można zamieścić 4 stronicowy wywiad (minus zdjęcia i reklamy) i nie zadać ani jednego pytania o polityczną wiarygodność. Pani Joanna dużo uwagi poświęca ciągłym zmianom  Jarosława Kaczyńskiego. Chciałoby się odrzec – „Co Pani nie powie?” W przeciągu 12 miesięcy najpierw chciała by Jarosław Kaczyński został prezydentem (w wywiadzie cieszy się, że ten urząd sprawuje Bronisław Komorowski), następnie była liderem PJN (krytykowała rząd za brak prowadzenia polityki prorodzinnej; mówiła, że Tuskowi brakuje odwagi do reform, no … można by dalej wymieniać) a finalnie wylądowała na konwencji PO mówiąc (cytuje z głowy) „dobrze się czuję w waszym (PO) towarzystwie”.

Pani Joanna w wywiadzie narzeka na „krótką pamięć wyborców”. Ja Polaków cenię wyżej i gorąco wierzę, że tej pamięci w dniu głosowania nie zabraknie. Pamiętam bowiem, że gdy jeszcze sprawowała funkcję szefa PJN, zapytana czy możliwe jest jej przejście do PO odpowiedziała, że musiała by nie mieć honoru, że kapitan schodzi ze statku ostatni (znowu cytuje z głowy). Trudno mi ze spokojem pisać o pani Joannie, bo jest ona moim największym politycznym rozczarowaniem. Ale muszę powiedzieć całkiem szczerze, że jestem jej wdzięczny i to z kilku powodów:

1)     Jej odejście (oraz kilku osób z jej środowiska) sprawiło, że partia została oczyszczona z karierowiczów (pomogły wówczas także niekorzystne sondaże). Dla osób, które chciały na plecach PJN nachalnie wepchnąć się do polityki sygnał był czytelny – ta partia nie ma poparcia jest za to okazja, żeby przeskoczyć do PO (duże poparcie w sondażach).

2)     Mamy wreszcie prawdziwego lidera. Paweł Kowal jest politykiem, który „patrzy daleko”. Ma całościową wizję prowadzenia polityki i uporządkowania najważniejszych spraw w kraju (m.in.: zaprzestanie finansowania partii z pieniędzy podatników, postawienie na politykę prorodzinną - stawki podatku zależne od liczby dzieci, likwidacja gimnazjum, w sprawach polityki zagranicznej – koalicja i opozycja musza mówić jednym głosem). Przez wielu jest także określany mianem najlepiej zapowiadającego się polityka młodego pokolenia.

3)     I wreszcie – odetchnęła Łódź. Po pani Joannie kierowanie partią w regionie przejęła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Jest ona, co prawda, bardziej społecznikiem niż politykiem, ale to właściwie jest jej atutem. Wygrała walkę z prezesem spółdzielni wykazując przy okazji wiele patologii i nieprawidłowości (sprawa znana bliżej jako „obrona skweru miasta w śródmieściu”). Odniosła też sukces polityczny, wbrew bardzo wielu nieprzychylnym komentarzom i złowrogim zapewnieniom, udało jej się utworzyć listy wyborcze i skutecznie pokierować akcją „zbierania podpisów”.

I już zupełnie kończąc – do pani Joanny jako do polityka nie mam żadnych pretensji. Jako do polityka – żadnych. Bo to nie jest polityk. Do pani Joanny, czyli do Joanny Kluzik-Rostkowskiej – byłej szefowej kampanii Jarosława Kaczyńskiego, byłej liderce PJN i co daj Boże, a wyborcy pomóżcie – byłej poseł na Sejm RP.

"Zły? - Może. Dobry? - A czemu, nie tak wiele znów pychy we mnie. Dajcie żyć po swojemu grzesznemu to i świętym żyć będzie przyjemnie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka