Stacja I – Jezus skazany na śmierć przez Piłata.
Jak łatwo nam przychodzi ferowanie wyroków. Ilu z nas oskarżyło mamę śp. „małej Madzi” o świadome morderstwo własnego dziecka. Pojawiały się opinie „to potwór a nie matka”, „nigdy tego dziecka nie chciała”, „już ja bym wiedział/a co z nią [mamą Madzi] zrobić”. Tak łatwo jest kogoś oskarżyć. A czy opinie te były podstawne? Czy przedstawiano na wszystko niezbite dowody? Odnośnie tragedii na kolei dało się już także słyszeć głosy „zawinił maszynista”, „pewnie był pijany”. A czy na pewno? Czy śledztwo się już zakończyło?
Niedługo obchodzić będziemy drugą rocznicę tzw. „katastrofy smoleńskiej”. Tam też stawianie wyroków przychodziło nam [Polakom] łatwo. „Zawinili piloci”, „Kaczyński kazał lądować”, „generał był pijany”, zaś >>druga strona<< stwierdzała „Tusk z Putinem zabili prezydenta”, „Komorowski i Tusk są winni tej tragedii”, „Tusk ma krew na rękach” Można by dalej wymieniać.
Mamy wreszcie też skłonność do stwierdzeń natury ogólnej: „dziennikarze [tej czy innej stacji] chcą zniszczenia Polski”, „to słudzy Niemiec i Rosji”, czy chociażby często powtarzane stwierdzenie - „wszyscy politycy kradną”. Łatwo jest osądzać innych. Łatwo jest stawiać wyroki. Pokazywać, że to tamci są ci źli. Wtedy my czujemy się lepsi, wówczas nasze przewinienia wydają się małe. Politycy kradną!? A my? Czy zawsze płacimy uczciwie podatki? Czy zawsze kasujemy bilet w autobusie? Czy zawsze wykupujemy bilet z parkomatu w miejscach płatnego postoju? Czy nie prowadzimy prywatnych rozmów z telefonów służbowych? Czy wreszcie nie ściągamy muzyki, filmów czy książek z Internetu naruszając prawa autorskie? Znów można by mnożyć te pytania.
Łatwo jest, moi Drodzy, mówić - inni są źli. Tacy czy inny politycy to głupcy. A przecież najlepszą receptą na naprawę całego świata jest to, aby każdy zaczął od siebie. „Kto z Was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień” powie Chrystus.
Rozważając tę stację Drogi Krzyżowej starajmy się, na przyszłość, ostrożniej wygłaszać sądy. Ja się będę starał tak robić, bo mam w tej kwestii wiele do nadrobienia …
Któryś za nas cierpiał rany …



Komentarze
Pokaż komentarze