Cała przemoc względem dzieci dzieje się na Ziemi, a na Księżycu nie ma żadnej przemocy wobec dzieci. Czyli ekspediując wszystkie dzieci na Księżyc uchronimy je przed przemocą. Rozpatrując postawy lewicowe winniście wziąc pod uwagę typowy dla lewicy pociąg do terroru, represji, prześladowania i wszelakiej exterminacji. Dalej mamy walkę z patriarchatem, którego elementem jest kapitalizm. A fundamentem patriarchalizmu jest rodzina, stąd lewicowe pragnienie jej destrukcji. Przemoc wobec dzieci dzieje się bowiem w rodzinie, a nie na Księżycu.
Pojawiają się też głosy osobników, którzy by chcieli zostać sprzedani za młodu np. Holandii, bo mieliby kasiorkę i umieliby język od maleńkiego. A ich naturalna rodzina jest do bani. Pogląd, że rozdzielenie bobasa od matki i ojca to jest jednak traumatyczne przeżycie nie jest zatem dostatecznie rozpowszechniony. Poczytajcie se różne takie tam głosy na Necie że odebranie dziecka rodzicom to pikuś.
I tu wjeżdża nawiedzona niedorzeczniczka ze swoją agendą i akolitami:
Dwa piwa w lodówce nieotwarte mogą służyć temu, że ktoś leczy dzień wczorajszy. Dwa piwa mają to do siebie też, że za godzinę już ich nie ma, bo będą skonsumowane. Dwa piwa mają to do siebie, że możemy udać się do sklepu i dokupić
Nawet Ikonowicz się zirytował
https://x.com/PrezesObywatel/status/2103198499785597023?s=20


Komentarze
Pokaż komentarze (9)