„ELYTY”
Środowiska, zbliżone do PO, UW, SLD przez całe lata (przy wtórze mediów) lansowały „autorytety”. Ludzie mieli wrażenie, że tymi autorytetami są wybitni Polacy. Przygotowani do prowadzenia polityki w kraju i za granicą, znający się niemal na wszystkim. Począwszy od L. Wałęsy-elektryka z ponad 100 doktoratami, T. Mazowieckiego - mdlejącego premiera ze średnim wykształceniem, W. Bartoszewskiego – z tytułem profesorskim nadanym mu decyzją rządu Bawarii, A. Kwaśniewskiego i jego magisterium itp.
Czy jest lepsze określenie dla tych środowisk jak łże-elity.
Premier Kaczyński powiedział, że prawdziwe elity wymordowano w Katyniu, w Powstaniu Warszawskim, w ubeckich katowniach. Prawdziwe elity, te akowskie są dzisiaj po stronie PIS. Ci ludzie odporni są na propagandę mediów. Jeśli nie wierzycie to popytajcie AK-owców o ich stosunek do np. do Bartoszewskiego.
Nic dziwnego, że podczas debaty Kaczyński Tusk młodzieżówka tego drugiego zachowywała się po chamsku. Jakie elity, tacy i sympatycy. Można powiedzieć krótko - ę, ą, a chamstwo i tak zawsze wychodzi. Apeluje więc szczególnie do mediów przestańcie propagować chamstwo, przestańcie propagować wśród młodzieży idee „róbta co chceta”.
Może wreszcie zaczniecie proponować młodym ludziom inne wzory niż obecnie. Żeby największym autorytetem dla młodych ludzi nie byli bohaterowie „Big Brother”.
Bo jeśli nie powstrzymacie tej propagandy, to ci snobistyczni inteligenci popierający PO, wzorem Samoobrony, zaczną nam palić opony na ulicy i blokować drogi.
Napiszcie (uzasadniając) nazwiska osób - tzw. „autorytetów”, które sztucznie zostały wypromowane przez wyżej wymienione środowiska.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)