Na salonie Pana Igora Janke, goszczę od siedmiu miesięcy. Kiedy pierwszy raz tu "zajrzałem" .......moje wrażenie było pozytywne, spotkałem blogerów życzliwych, mądrych, od ktorych można się czegoś dowiedzieć - nauczyć, spotkałem również sporą ilość blagierów. Do tej kategorii zaliczam trolli, grasantów i obsiadaczy politycznych. Stanowią oni atrapy (manekiny), wstawione na salon przez określonych mocodawców-sponsorów. Kim oni, ci sponsorzy są ? Po słowach atrap, ich poznacie - proponuję, tą zagadkę rozszyfrować każdemu, na wlasny użytek.
Po dwóch miesiącach "rozglądania" się po salonie, będąc w Chicago, doszedłem do wniosku, że mogę moje wstępne wrażenia ocenić ..........i 10 czerwca b.r. napisałem notkę "Filozofia bycia na salonie24". Reakcja blogerów była, mówiąc współczesnym językiem młodzieżowym "zajebista"..........jeden komentarz.! Ucieszył mnie on bardzo, bo wyrażał mądrość i dojrzałość komentatora..........kilka słów a cieszy. Wtedy, właśnie doszedłem do wniosku, że egoizm nie pozwala dla wielu z piszących tu, na "zniżanie" się i zajmowanie "filozofowaniem" jakiegoś nowicjusza. Ten egoizm (każdego z nas) nie pozwala na bardziej przyjazną atmosferę i zaufanie na salonie. Moim skromnym zdaniem, ci którzy związali swój byt intelektualny z salonem, stanowią tzw. "Rodzinę zastępczą" ze wszystkimi jej zaletami i wadami. Nie musimy się spoufalać ale zaufanie i szczerość to podstawa bytu w tej "Rodzinie zastępczej". Wszystko to zależy od tego, czy swoje egoizmy zostawimy przed "drzwiami" zanim wejdziemy na salon. I, rzecz najważniejsza jak będzie nas traktował Ojciec tej Rodziny zastępczej Igor Janke ?
P.s. Ogólna uwaga ! Arogancja i poczucie wyższości to problem, z którym należy niezwłocznie udać się do psychoanalityka !


Komentarze
Pokaż komentarze (9)