W grudniu mija 1,5 roku od mojego pierwszego postu na S24. Mój nick pojawił się gdzieś około 2 lat temu . Nie będę podawał ile było moich postów a ile komentarzy, każdy to może sprawdzić.
Nie chcę bawić się w analityka i liczyć ile było zmian regulaminu i o co w tych zmianach chodziło , gdyż nie oto chodzi. Pytanie zasadnicze brzmi dlaczego piszę posty i komentarze na tym portalu , odpowiedź może zabrzmieć trywialnie , bo chcę.
Chcę wyrazić swoją opinię o zdarzeniach , które się wokół mnie dzieją , a nie oglądać zwasalizowaną TV i czytać zwasalizowaną prasę. Chce czytać poglądy ludzi niezależnych (pomijam lemingi) i zaznajamiać się z ich opiniami. Chcę polemizować, podkreślam polemizować z tymi , którzy mają inny ogląd świata i sytuacji na poziomie merytorycznym a nie uczestniczyć w nawalance pałami.
Ale nie wszystko złoto co się świeci, pod pozorem demokracji i równych szans administratorzy sami a może przy cichym przyzwoleniu właściciela portalu dzielą blogerów na równych i równiejszych. Są blogerzy , którzy obojętnie co napiszą znajdą się na szczycie portalu, inni są w piwnicy , albo na torze bocznym przelatując przez niego jak meteor.
Dziwnym trafem dzieje się to wówczas , gdy poruszony temat jest drażliwy, blogier w ten czy inny sposób podpadł lub z jakichś względów nieodpowiada adminom.
Oczywiście popieram blokowanie postów , w których używane są słowa powszechnie uważane za nieprzyzwoite. Ale nie rozumie takich praktyk jeżeli są cytowane takie słowa z podaniem źródła.
Atakowanie ad persona zawierające obelgi również uważam za niedopuszczalne.
Ostatnimi czasy odeszło kilku wspaniałych blogerów. Stało się tak ze szkodą dla S 24, bo S24 zawdzięcza swoja pozycję dzięki nam wszystkim . Czytelników S24 przyciąga do siebie nie portal jako taki , ale jego współtwórcy , za których uważam piszących i komentujących.
Kto nas ocenia , ano nasi koledzy i koleżanki komentując nasze posty. Moim zdaniem nie ma większego zawodu dla blogera , niż nieskomentowanie jego postu.
Ale zdarzają się takie przypadki , gdy wejść na post jest nawet kilkaset a komentarza ani jednego. Jest to dla mnie niezrozumiałe.
Każde przedsięwzięcie ma swoich liderów, a tacy są na S24. Nie chcę podawać ich nicków ale większość z nas wie, o których myślę.
Niektórzy z nich są liderami bo piszą mądrze i ciekawie, inni stali się nimi bo prowokują.
W przypadku kilku, pochylam przed nimi czoło, można by przyznać im najwyższe nagrody dziennikarskie , gdyż ich warsztat o niebo przewyższa warsztat tych, którzy sami siebie nazywają dziennikarzami.
Może ci blogerzy przyciągają takich jak ja , pisząc i komentując tematy omijane szerokim łukiem przez tych , którym wydaje się ,że są dziennikarzami a tak de facto są funkcjonariuszami piszącymi na zamówienie ściśle określonej partii, wyprzedzając myśli jej funkcjonariuszy.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)