Wczoraj zakończył się turniej czterech skoczni. Jak wypadł w nim nasz orzeł z Wisły ? Ósme miejsce w klasyfikacji po czterech konkursach nie można nazwać sukcesem. Wczoraj Adam Małysz był 18 , w pozostałych konkursach plasował się dwa razy pod koniec pierwszej dziesiątki dwa razy w drugiej.
Cóż mogą powiedzieć sympatycy talentu Adama Małysza , powiem Lecem „Wszystko przemija nawet najdłuższa żmija”
Z przykrością muszę stwierdzić , że czas Adama się skończył. Na skoczni dominują młode wilczki z Austrii plus Ammann rocznik 1981 i Ahonen rocznik 1977.
Niestety widać jak na dłoni ,że nasz Adam wyraźnie odstaje klasą od swojego równolatka Janne Ahonena.
Jest to przykra wiadomość dla kibiców Adama Małysza. Najlepszy polski skoczek , któremu jak był w formie przeciwnicy oglądali plecy i końcówki nart, wypalił się.
Panie Adamie , czy nie lepiej będzie jak najszybsze zrezygnowanie ze skakania , żebyśmy zapamiętali pana jako geniusza skoków , a nie średniaka.
Miał pan i ma miliony fanów. Klasę wielkiego sportowca (którym pan jest) poznaje się nie tylko po jego wynikach , ale również po tym , że wie kiedy ze sceny zejść. Pozdrowienia dla pana.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)