Od czasów Filipa IV Pięknego nic sie nie zmieniło w podejściu władzy do majątków kościelnych. Są zakusy; majątek ten, to w dużej mierze zabytki tradycji i kultury narodowej, które dzięki Kościołowi przetrwały najgorsze dla Polski okresy. "Bogactwo Kościoła" - nie przekłada sie na bogactwo księży, nie przekłada się nawet na ich przyzwoite i godne życie. Zdecydowana większość społeczeństwa szczególne życiowe okazje celebruje z udziałem Kościoła; tylko Kościół zapewnia odpowiednią uroczystą oprawę dla chrztu, ślubu, pogrzebu wreszcie (nie licząc "drobniejszych" usług w rodzaju pierwszej komunii, czy bierzmowania). Utrzymywanie w dobrym stanie przybytków kościelnej architektury - nie tylko technicznym, lecz także na odpowiednim poziomie artystycznym. Podświadomie wiemy wszyscy, że w ogromnym stopniu o randze miasta, czy najdrobniejszej nawet aglomeracji ludzkiej świadczą piękne i dostojne budowle sakralne. Nawet najbardziej antykościelni francuscy jakobinii - decyzję o zburzeniu kościołów rozciagali w czasie tak długo, że w konsekwencji nie zdążyli zburzć żadnego
Pytanie sprowadza sie do tego - czy to wszystko Kościół jest w stanie wykonywać za darmo, czy księża wyżywią sie tylko manną Bożą. Oczywiście - wierni przychodzacy do kościołów kładą na tacę, za wspomniane usługi też płacą. Płacą z potrzeby serca, mają duchowe potrzeby - ofiarność polskiego społeczeństwa jest ogromna. Jednakże nie można opierać spraw bytowych osób duchownych na tak nieprzewidywalnym gruncie. Można sobie wyobrazić wprowadzenie sprawiedliwego systemu, który nie byłby żadnym faworyzowaniem, tylko godnym uposażeniem dla osób duchownych, którzy sprawuja tak potrzebna społeczeństwu duchową posługę.
Pomysł rządu (premiera Tuska) by wierni w postaci 0,3 % swoich dochodów dobrowolnie utrzymywali Kościół jest kpiną z inteligencji Polaków. Wielu już piszących skrytykowało ten pomysł. Dobrowolność rodzi niepewność. Wszyscy rozsądni ludzie widzą konieczność utrzymywania aparatu państwowego, a mimo to podatki nie są dobrowolne, są przymusowe. Większość z nas kombinuje na wszystkie sposoby, jak ten przymus zminimalizować. To jest poza dyskusją, oczywiście każdy z nas ma swoje usprawiedliwienie, że nasze pieniądze nie są prawidłowo użyte. To wszystko rozstrzygają mechanizmy demokracji.
Rzecz w tym, że są pewne ważne dla narodu i państwa sprawy, których nie można pozostawić przypadkowym, dobrowolnym składkom, gdyż mogłoby grozić to ich zaniedbaniem, regresem narodowej kultury i tradycji. Do tych ważnych dla Polski spraw bezsprzecznie należy Kościół. W tym "rankingu" nieskończenie niżej plasuje się piłka nożna. Rządzący obecnie próbują odwrócić ten porządek.
To smutne.
683
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (21)