Blady strach pada na obóz rządzący - słupki lecą na łeb na szyję, co to bedzie, co to będzie. Władza, to takie podniecające uczucie, władza jest jak haszysz; dla władzy można dużo zrobić, dużo poświęcieć. Można poświecac dobro społeczeństwa Tylko do czasu; w kocńu wzyscy bedą mieli dość - wszyszcy oczywiście poza tym obozem.
Przeciwnik polityczny jest w natarciu; może nareszcie znalazł klucz do umysłów szerokich kregów społecznych, może suma indolencji i bezradności rządu stała się dla wielu jasna. Może naród zaczął widzieć, iż wiele "sukcesów" tego rządu, to tylko zręczna propaganda. Konkurenci (przeciwnicy) polityczni mówią bez ogródek, że pewne pociagniecia rządu wpisują się już w pojęcie zdrady narodowej - np. sprawa smoleńskiej katastrofy, ale nie tylko, także cała sprawa dotycząca kontraktu gazowego, pakietu klimatycznego i ostatnio pakietu fiskalnego.
Prominentni działacze PO i ludzie z jej zaplecza wskazują na konieczność zwiększenia aktywności medialnej rządu. Prezes PIS J. Kaczyński i przewodniczący parlamentarnego zespołu A. Macierewicz występują prawie codziennie w mediach - świetnie przygotowani, merytoryczni - prezentują swoje poglądy na poziomie, który rzadko jest osiągalny przez profesorów uniwersytetu. Z drugiej strony - nic, zero, nul. Przepraszam - rzecznik PO - niejaki Olszewski wygłasza nizmienną od miesiecy frazę, iż takie poglądy mogą mieć tylko ludzie chorzy psychicznie - zawsze to i tylko to; nic innego biedaczysko wykrzesać z siebie nie jest w stanie. J. Miller, który teoretycznie rzecz biorąc - powinien bronić swojego raportu - milczy. To jest oczywicie najlepsze co mógłby zrpbić, gdyż jego potyczka z Macierewiczem wygladałaby tak jak potyczka giganta intelektu z osiołkiem z grzywką.
Coś jednak trzeba robić; z braku jakichkolwiek merytorycznych argumentów - kombinuje się na wszelkie sposoby. Była koncepcja trybunału stanu dla prezesa Kaczyńskiegi i Ziobry, była koncepcja badań psychiatrycznych J. Kaczyńskiego; Te koncepje zostały zgodnie skrytykowane przez znawców prawa i publicystów, jako szyte zbyt grubymi nićmi i nie bardzo mające prawne podstawy. Teraz Schetyna i inni rzecznicy PO domagaja sie działania prokuratury w stosunku do Kaczyńskiegi i Macierewicza. Tym razem niezależna prokuratura nie zamierza się kompromitować i działac "z urzędu". Nie ma wyjścia - pozostaje odwracanie kota ogonem i wszechogarniająca propaganda; pytanie brzmi, jak długo jeszcze; społeczenstwo już widzi, już nie da się omamic obiecankami. Może po prostu wziąć się ostro do roboty, może zacząc słuchać głosów opozycji, może jeszcze trochę jest do uratowania, a może przyznać sie do braku kompetencji, zacząć wspólnie z innymi siłami politycznymi zacząć odrabiać straty na wszystkich polach.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)