Figurski i Wojewódzki reprezentują dość liczny jeszcze zastęp osobników, którzy zafascynowani luzacką subkulturą kolorowych mieszkańców przedmieść wielkich miast amerykańskich (w tym Ameryki Południowej) - przyjęli bezrefleksyjnie ich model zachowania się - jako obowiązujący, płynący wszak z "Zachodu". Owa subkultura powstała po zetknięciu się odwiecznej cywilizacji białego człowieka z innymi nacjami; ze względu na masowość zjawiska na terenie Ameryk - tam własnie wykształciła się w swojej wyrazistej i atrakcyjnej dla nastolatków całego świata formie.
Chciałbym być dobrze zrozumiany; nie uważam rozmaitych kultur wywodzących się np. z Afryki za gorszych od kultury białego człowieka. Mam na myśli raczej osiągnięcia cywilizacyjne, którymi zachłysnęła się część młodzieży (zresztą także białej). Odpadła w dużym stopniu codzienna walka o przetrwanie, o pracę o żywność, czy mieszkanie; to bawmy się - narodziły się idole w rodzaju dyskjokejów (czy jak to się pisze); luzacki ubiór - może portorykański; dżinsy są dobre na wszystko - nie potrzeba prać ani prasować, rytmiczna muzyczka wprowadza w trans, język musi być uproszczony, tak jak uproszczone są potrzeby intelektualne tego środowiska pasożytujących nastolatów.
Gorsza sprawa, kiedy znajda się osobnicy, którzy do tego stopnia są opóźnieni w osobniczym rozwoju, że pozostali na poziomie blokersów z przedmieścia małego miasteczka na Ziemiach Odzyskanych - pomimo osiągniętego już dawno wieku dojrzałego. Jeszcze gorzej, gdy tacy są wspierani przez premiera państwa (najwyraźniej utożsamiającego sie z tą grupą). To premier Tusk wyznacza Wojewódzkiego na reżysera widowiska uświetniającego polska prezydencję w UE. Chciałoby sie powiedzieć - ideał sięgnął bruku.
Ci rozbestwieni przychylnością premiera luzacy obrażają teraz przedstawicieli sąsiedniego narodu, zachowują sie haniebnie wobec kobiet. Czy dalej mamy to tolerować.
Jak długo jeszcze Polacy mają oglądać i wysłuchiwać w różnych rozgłośniach niedorozwiniętych mentalnie "wiecznych młodzieńców" - pozbawionych elementarnej kultury i dobrego smaku. Teraz przekroczyli kolejną barierę, już nie wystarczyło obrażanie narodu polskiego, teraz zaczęło sie obrażanie innych sąsiadujących narodów. A może Wojewódzki zacznie obrażać "makaroniarzy" i "żabojadów", a może by tak zaczął kpić sobie ze zbyt dużych uszu znanego rzecznika rządu, czy zbyt semickiego nosa byłego premiera - ma mnóstwo pola do popisu. W obrażaniu m.in. Litwy i innych państw z dawnego obozu radzieckiego - jesteśmy mistrzami. Z namaszczenia premiera Tuska mogą tacy osobnicy szerzej jeszcze rozwinąć skrzydła.
Zapłacimy za to jako naród, ale tak mamy, kiedy mamy takiego premiera.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)