Dziś rano słyszę w TVN24 informację, że Watykan sprzeciwił się pomysłowi spowiedzi przez iPhone'a. Poźniej przeczytałem tez o tym na Onet.pl
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-zakazal-nowego-rodzaju-spowiedzi,1,4170322,wiadomosc.html
Szczerze mówiąc przeraził mnie już sam pomysł. Kiedyś bardzo podobny dotyczył spowiedzi przez Internet.
5 warunków dobrej spowiedzi, które obowiązuja, a więc rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź i zadośćuczynienie nie mówią nic o bezpośredniej rozmowie ze spowiednikiem. Może więc ktoś pomyślec i co gorsze pomyślał, że napisanie odpowiedniej aplikacji, zadajacej pytania, proponującej modlitwy i ułatwiającej rachunek sumienia, która pewnie później umożliwi wysłanie wypełnionego formularza do jakiegoś księdza, który odeśle formułkę rozgrzeszenia i wyznaczy pokutę jest jak najbardziej możliwe i przydatne i co ważne zgodne z regułami.
Zresztą nie tylko w tej kwestii ludzie podobnie kombinują.
Np w kwestii niedzielnej mszy, gdzie istnieje furtka, że w przypadku, gdy nie będzie możliwości pójścia na mszę w niedzielę, można wyjątkowo pójść na wieczorną mszę w sobotę, zaliczając w ten sposób obowiązek świętowania, Tutaj znowu ktoś zapewne pomyśli, że skoro w niedzielę jest dużo ciekawych programów w TV, albo zwyczajnie wzięcie pod uwagę mszy w planie dnia mocno utrudnia przyjemne spędzenie czasu, albo skoro w niedzielę w kośliele jest dużo osób a w sobotę jest luźniej, więc bez problemu można wogóle zrezygnować z niedzielnej mszy na rzecz sobotniej.
Lub w kwestii piątkowej wstrzemieźliwości od pokarmów mięsnych, gdzie istnieje furtka, że jak się jest w podróży, ta wstrzemięźliwość nie obowiązuje, może ktoś pomyśleć, że wogóle można jeść mięso w piątek, bo w końcu zawsze gdzieś chodzimy i zawsze jestesmy w podróży.
Przypomina mi to również znaną kwestię jeśli chodzi o faryzejskie traktowanie przepisów, że ponieważ w szabat nie wolno pracować, w tym również podróżować czy tez przemieszczać się na więcej niż jakąś tam odległość, co nie dotyczy pływania, to wystarczy podłożyć sobie pod siedzenie butelkę z wodą i już w świetle prawa można podróżowac ile się chce.
Tak więc jeśli podejdziemy do spraw religijnych, które dotyczą relacji człowieka w Bogiem, czysto literalnie i prawniczo, to dojdziemy do absurdów własnie takich jak spowiedź przez iPhone czy Internet.
Spowedź jest sprawą bardzo intymną. Wyznaje się księdzu grzechy, o wielu z których zwykle nikomu sie nie mówi, albo które zna niewiele osób. Potrzeba mieć świadomość wyznawania prawdy o sobie, a ksiądz w konfesjonale musi widzieć skruchę i żal za grzeczy. Nie da się tego osiągnąć przez nowoczesną technologię.
Dlatego cieszę się z takiej a nie innej decyzji Watykanu. Stolica Apostolska nie pozwala na odczłowieczenie Sakramentów.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)