Po wylocie prezydenta do USA odniósł się rzecznik prasowy MSZ Paweł Wroński. "Informuję, że do tej pory istniała elegancka tradycja zapraszania przez prezydenta RP szefa dyplomacji na pokład samolotu, lecącego na sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ" - napisał w mediach społecznościowych.
Jak można ostatnio zauważyć, minister R. Sikorski rozpaczliwie szuka protektora, który pomógłby jemu i jego małżonce przełamać bariery w kontaktach z obecną administracją amerykańską, które sami zbudowali, fałszywie pomawiając prezydenta Trumpa o takie postępowanie, które narusza jego dobre imię i godzi w jego reputację.
Ponieważ pan prezydent RP ma w planie spotkanie z Donaldem Trumpem, fakt wspólnej podróży z oszczercami prezydenta USA, z pewnością nie byłby w dobrym tonie.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)