Stary Stary
52
BLOG

Oczywistość

Stary Stary Polityka Obserwuj notkę 64

 We wczorajszym wydaniu popołudniowym Onetu przemknęła notatka o doniesieniach rosyjskiej “Niezawisimoj Gaziety” powtarzającej bajdy o dziadku Tuska z Wehrmachtu, tym razem z twórczym rozszerzeniem na SS oraz o zbrodni w Katyniu dokonanej przez Niemców. Przebiegło to bez echa, bo przywykliśmy już do tego rodzaju bzdur wygłaszanych przez nacjonalistów wszelkiej maści. Ale rzecz jest warta uwagi. Oto przy pomocy kłamstw są w Rosji wzniecane fale nienawiści do Polaków w momencie, kiedy następuje wzajemne zbliżenie bardzo korzystne dla obu narodów. Działają na własną szkodę?

Polska leży na najlepszym obszarze do wzajemnej komunikacji między zachodnim przemysłem a rosyjskimi surowcami i rynkiem zbytu. Jej ominięcie przysparza wielu kosztów, które osłabiają atrakcyjność handlu między Wschodem a Zachodem. Trzeba ją zatem albo zniewolić albo pozyskać. Pierwszy sposób nie wydaje się obecnie łatwy do realizacji, dlatego jest praktykowany drugi. Dzięki temu my możemy uzyskać ogromne korzyści płynące z pośrednictwa i tranzytu. Nasze położenie geopolityczne zaczyna być wreszcie naszym atutem. I to dzięki naszej przynależności do Unii i NATO.
 
Ale zarówno w Rosji jak i Polsce są jeszcze pewne rudymenty wzajemnej nienawiści. Zanikające i trzeba je podniecać kłamstwami. Można przecież tę nienawiść wykorzystać w Rosji dla stworzenia podwalin do późniejszego podporządkowania Polski a na razie do usunięcia jej zalet, jako pośrednika i osłabienie jej poprzez odebranie nam korzyści płynących z położenia. U nas nie trzeba nienawistników organizować, są już od dawna zjednoczeni w idei polityki związku pokomunistycznych państw Europy Środkowej. Będą na głównym strategicznym kierunku świata - tak nasze położenie określają wojskowi - organizowali mur dla przepływu towarów i kapitału. Budowany pod naszym przewodnictwem z zupełnie temu niechętnych piersi uczestników trójkąta wyszehradzkiego.  
 
I uświadomienie sobie absurdalnego szkodnictwa takiej idei doprowadziło zapewne do politycznej przemiany Jarosława Kaczyńskiego.  Postanowił przestać swoim nazwiskiem firmować szaleństwa naszych roztropków wymyślających rodzime kłamstwa jako odpowiedniki bzdur wypisywanych przez rosyjskich nacjonalistów. Zwłaszcza, że tamci się jednak kierują jakimś wyrachowaniem. Nasi, sterylną głupotą. I stąd orędzie do Rosjan, zmiana tonu w polityce wewnętrznej i próbne sondowanie możliwości stworzenia POPiSu.
 
Ale nie można teraz roztropkom wprost powiedzieć, że są niedorzeczni, szkodliwi. Obrażą się jeszcze i na PiS nie zagłosują. A wtedy atrakcyjność partii dla ewentualnego aliansu z Platformą spadnie. Stąd preześna powściągliwość w powstrzymywaniu oszołomów.
 
Ale przyszły los skonsumowanych już a nie strawionych przystawek jest przesądzony. 
Stary
O mnie Stary

Nie chce mi się zmyślać, nic więc nie napiszę, bo w rzeczywistości jestem antypatycznym typem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Polityka