Dostałem dzisiaj pocztówkę!
Co za czasy, że można i trzeba się tym pochwalić. Ale kto dzisiaj wysyła pocztówki? E-mail, SMS niestety wyparły ten sympatyczny zwyczaj.
Pocztówka przedstawia nabrzeże i molo w Brighton. Nie, nie, to nie koło Sopotu.
Otóż moja sympatyczna koleżanka jeszcze z ław szkoły podstawowej (ileż to lat już minęło...), po przeanalizowaniu "za" i "przeciw" postanowiła wyjechać do United Kingdom, do swoich dzieci i wnuków.
Miała tutaj dobrą pracę ale rodzinnie doszli do wniosku, że choćby z ekonomicznego punktu widzenia lepiej będzie jak pojedzie i pomoże w opiece nad wnukami. Nie trzeba będzie najmować opiekunki - oszczędność na tym wydatku pozwoli im spokojnie funkcjonować, dzieci będą mogły spokojnie pracować. No i najwazniejsze: rodzina będzie razem "i na swoim".
Kiedy wyjechała (kilka miesięcy temu), przysłała mi sms o treści: "Jestem już w Anglii. Biletu powrotnego nie mam".
Nie będę cytowal całej treści pocztówki bo jest przeznaczona wylącznie dla mnie. Ale ostatnie zdanie chcę przytoczyć. Brzmi ono tak:
"Jest OK"
A kiedy będzie OK w Polsce?


Komentarze
Pokaż komentarze (24)