Znana sentencja mówi: 'Tylko dzieci i idioci mówią prawdę'.
Tekst przysięgi sędziowskiej:
"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości." ; składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: "Tak mi dopomóż Bóg."
Każdy, kto miał do czynienie z sądem wie, że obowiązuje święte widzimisię, podparte paragrafami. Prawnicy, to najbardziej zakłamane środowisko.
Przysięga małżeńska:
"Ja... (np. Stefan) biorę sobie Ciebie ... (np. Danielo) za żoną i ślubuję Ci wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż dośmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci".
Z oficjalnych badań wynika, że 70% mężczyzn i 50% kobiet zdradza małżonków. A jeśli przyjąć standard moralny wyrażony przez Jezusa (wystarczy chuć poczuć) - 100%.
'Świadek przyznaje pod przysięgą' .
Taki tekst ostatnio słyszymy. Czy ktokolwiek oczekuje od umoczonego świadka, że powie prawdę? Jaki sens ma przysięga składana przez kogokolwiek, w jakiejkolwiek sprawie?
Przysięga powinna brzmieć następująco (wersja przykładowa, robocza):
"Ja, Zbycho, wysoki funkcjonariusz państwowy, świadom wagi moich słów wobec Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, świadom, że przykład idzie od góry i ryba psuje się od głowy, uroczyście zgadzam się na obcięcie mojej prawej dłoni, jeśli zostanie odowodnione mi choćby najmniejsze kłamstwo. Oto wkładam dłoń w dyby".
W wersji bardziej wymuszającej prawdomówność, dyby powinny być wyposażone w gilotynkę sterowaną przez wariograf.
Tak wyrażona przysięga ma sens.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)