Gaudi Gaudi
47
BLOG

Danielle

Gaudi Gaudi Rozmaitości Obserwuj notkę 9

Danielle,

Widziałem Cię dzisiaj w trzech wersjach. Wszystkie ekscytujące.

Pierwsza – Stałaś w kolejce na Hali do bufetu. Ja w kasku i w goglach , Ty bez gadżetów, ubrana w lekki uśmiech. Na pierwszy rzut oka, to chyba nie Danielle, za młoda, wygląda na 15 lat. Ale uśmiech zachęcający, to może być Danielle. Za chwilę podeszła dwójka dzieci: Mamoooo! Dla mnie frytki..., a dla mnie batoooona. Niesamowite. Dziewczę o niewinnym spojrzeniu i uśmiechu. To jednak nie Danielle. To jakaś mama! Te dzieci wyglądały prawie na równolatki mamy. No! To nie jest Danielle, tym bardziej, że włosy ma zbyt ciemne.

Wziąłem Urquela, jak zwykle, gdy jestem w pobliżu Czech, usiadłem przy stoliku, zdjąłem kask, gogle, jaśniej się zrobiło. 

Oooo... Idzie Danielle! Jasne włosy, odważne spojrzenie, ale wyraźna nieśmiałość. Teren duży, neutralny więc odważna. Miała do wyboru wiele stolików. Wybrała ten obok mnie. Usiadła przodem do mnie. Odgarnęła włosy, które wcale nie spadały na oczy. Nie wgapiałem się w nią – niech się przyjrzy swobodnie. To zajęło minutę.

Teraz ja. Pozwoliła mi zrobić to samo. Niby telefonem się zajmowała, czasem sprawdzała czy patrzę. Mniej wprawy ma dziewczę.
Migdałowe, zielone oczy, włosy jasne, lekko wpadające w złoto. Wzrost 164. B 70 ew, 75. Tak to jest Danielle. Usta, gdy zamknięte, dość wąskie, ale podczas mówienia pełne i namiętne. Tak, to jest ona. To Danielle. Spojrzenia odważne, krótkie.
Podchodzi mężczyzna z zakupionym dobrem. We mnie lekki niepokój. Któż to? Wyraźnie starszy. Pytam wzrokiem – kto to? Danielle natychmiast odpowiedziała: „Tatusiu, coś tam coś tam.” No, Dzięki.
Nie wytrzymałem długo i wtrąciłem się do rozmowy. Pogawędziłem z tatusiem o różnościach z dygresjami do innych różności. Danielle mieniła się uroczo. Zainteresowana kolejnymi tematami, zrzucała jednak szybko spojrzenie.
Piękne, drobne, delikatne dłonie. Nie pomalowane, zadbane paznokcie. Cud dziewczyna. Wiek? Między 19, a 27. Tak to może być Danielle. Taką będę Cię nosić w pamięci. To Ty jesteś Danielle.

Następna Danielle, na pozór identyczna z już moją Danielle, dopiero sfotografowaną do pamięci dwie godziny temu, nie była tak subtelna. Wgapiała się bezczelnie. Taaak, figura doskonała, ma argumenty, którym testosteronowcy ulegają. Ha! Czuje przewagę. Niech se czuje. No! Ty nie jesteś tą Danielle. Weź, prowadź swojego przybłąkańca po swoim dzikim świecie! On, chucią napędzany niech błądzi. Ciekawe, kiedy się ocknie.

Ja wracam do swojej Danielle. Niech sen trwa.
Gaudi
O mnie Gaudi

Jestem absolutnie, perfekcyjnie, idealnie, stuprocentowo obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości