Gaudi Gaudi
117
BLOG

Centusie, kutwy, sknery.

Gaudi Gaudi Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Mam jakieś takie przekonanie, że kiedyś okazywanie skłonności do drobiazgowych oszczędności było lekko wstydliwe albo nieeleganckie albo niesmaczne. Nie wypadało demonstrować dusigroszostwa. A może po prostu kiedyś nie dostrzegałem czegoś, co teraz kłuje mnie w oczy, drażni i wywołuje niesmak.

Podam następujący przykład.
Byłem na pięciodniowym wyjeździe sportowym. W malutkim ośrodku, w którym odbywały się zajęcia był bufecik, prowadzony osobiście przez właściciela, w którym można było kupić wodę mineralną, ale, jako że kosztowała 4 zł.(1,5 l) wszyscy uczestnicy zaopatrzyli się w jakichś biedronkach w całe zgrzewki taniej wody (ten sport jest bardzo potowyciskający). Dodam, że woda, którą oferował właściciel to Muszynianka o fajnym składzie – dużo wapnia i magnezu.

Koniecznie muszę zauważyć, że wyjazd nie był finansowany przez Caritas dla bezdomnych, towarzystwo to nie studenci, a okołotrzydziestoparolatkowie (poza mną, oczywiście), aspirujący do klasy średniej, a każdy przyjechał (500 km) samochodem. Samo paliwo kosztowało około 400 zł/samochód.

Przykładów kutwostwa mam wiele, ale ten jest taki wzorcowy, wstyd mi było wobec właściciela ośrodka za nich wszystkich – Warszawka przyjechała.

A może to ja jestem porąbany?

Gaudi
O mnie Gaudi

Jestem absolutnie, perfekcyjnie, idealnie, stuprocentowo obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości