Gaudi Gaudi
132
BLOG

Głupie serce

Gaudi Gaudi Rozmaitości Obserwuj notkę 15

 

Zauważyłem, przy okazji ostatniej notki, że jakiś dziwny jestem. Zamiast, jak każdy normalny człowiek, najpierw się zastanowić, a później zdecydować, ja najpierw decyduję, a później główkuję dlaczego tak zrobiłem.

Zastanawiam się, dlaczego tak, a nie odwrotnie. Przecież jestem człowiekiem i to, przynajmniej w mniemaniu niektórych znajomych, całkiem inteligentnym, a zachowuję się jak zwierzątko. No może nie całkiem jak zwierzątko, bo ono chyba nie próbuje uzasadniać swoich decyzji.

Przecież inteligentny człowiek, zanim określi swoje stanowisko w jakiejś sprawie, zastanowi się, rozważy znane sobie argumenty, zważy ‘za’ i ‘przeciw’. Im sprawa wyższej rangi, tym poważniejszego zastanowienia wymaga.

Jeżeli w takiej drobnej sprawie, jak ta, czy kupić zapas wody mineralnej w Biedronce, nie zastanawiałem się, tylko zrobiłem, a później szukałem odpowiedzi dlaczego, to może w innych sprawach też tak postępuję? Najpierw uczucie każe mi coś zrobić (albo powstrzymać się), potem kawałek mózgu, odpowiedzialny za świadomość, szuka uzasadnienia.

Głupie serce dyktuje mi co mam robić!

A jeśli, być może, nie jestem wyjątkowym typem, a przynajmniej z grubsza, wszyscy ludzie tak działają, to co by to oznaczało? Że np. wybierając prezydenta nie kierujemy się rozsądkiem? Że wszystkie argumenty to tylko efekt wysiłku intelektualnego dla już podjętej decyzji, która dawno zapadła w sferze emocjonalnej?

Jeśli prawdą jest, że decyzje są realizowane w sferze emocjonalnej, która przecież jest słabo kontrolowana przez ‘rozum’, to by znaczyło, że cały ten ‘rozum’ niewiele jest nam pomocny, skoro jego funkcja sprowadza się tylko do wymyślania rozmaitych, prawdziwych lub fałszywych, argumentów, które to potrzebne są tylko do pyskówek z antagonistami.

I dalej.
Jeżeli to głupie serce odgrywa taką ważną rolę, to może warto by się zastanowić jak należy dbać o własny stan emocjonalny, żeby głupot nie porobić z podszeptu tego głupiego serca.

I dalej.
Jeżeli emocje wyborców, a nie rozsądek, odgrywają taką ważną rolę, to znaczy, że demokracja opiera się na łatwo rozregulowującym się mechanizmie. Przecież to szaleństwo!

I dalej.
Eeee, to już chyba za daleko.

Gaudi
O mnie Gaudi

Jestem absolutnie, perfekcyjnie, idealnie, stuprocentowo obiektywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Rozmaitości