Artur Hajzer nie żyje.
Twierdziłeś, że góry nie są warte nawet paznokcia, a najprostszy ośmiotysięcznik zabrał To Co Najważniejsze - zabrał Życie.
Polski Himalaizm Zimowy będzie kontynuowany - po tamtej stronie Życia. Zebrała się tam naprawdę mocna ekipa...
Trzymaj się, Słoniu...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)