"Każda ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę" – grzmiał na początku grudnia Jarosław Kaczyński. Słowo prezesa zawsze ciałem się staje, jednak bardzo rzadko zamieszkuje wśród nas w swej pierwotnej postaci. Wszelkie jego mądrości wygłoszone, czy to w formie filozoficznej sentencji, czy też życiowej maksymy, przeważnie wymagały stosownej obróbki językowej przed stałym zagoszczeniem w umysłach narodu.
Wraz z dobrą zmianą konieczność każdorazowej wykładni słów prezesa stała się zbędna. Prawda objawiona staje się prawdą oczywistą wraz z dniem jej ogłoszenia. Przekonał się o tym naczelny „Faktów i Mitów” Roman Kotlinowski. Były poseł Palikota przez lata prowadził pełną jadu i nienawiści krucjatę przeciwko podstawowym wartościom narodu polskiego. Jego antyklerykalna działalność właśnie się zakończyła.
Roman Kotlinowski został zatrzymany w siedzibie swojego pisma przez funkcjonariuszy CBŚP w związku z podejrzeniami o podżeganie do zabójstwa partnerki. Pomimo, iż sprawa dotyczy życia prywatnego naczelnego, niejako przy okazji, dokonano przeszukania dziennikarskich biurek i profilaktycznego zabezpieczenia wszystkich elektronicznych materiałów redakcyjnych.
Brawurowa akcja CBŚP niechaj będzie przestrogą dla podobnych Kotlinowskiemu szui, że Jarosław Kaczyński nigdy nie rzuca słów na wiatr. Czasy bezkarnego szkalowania kościoła, wiary, religii, a przede wszystkim prawicy, skoczyły się raz na zawsze. W Puszczy Białowieskiej trwa wycinka drzew, więc chrustu na stosy nie powinno zabraknąć.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)