O. Jacek Prusak wyjaśnia, że katolik nie może być członkiem PO

źródło: fronda.pl/dr Tomasz Terlikowski
Katolik nie może nie tylko głosować, ale nawet być członkiem partii, która wprowadza dyscyplinę partyjną nakazując głosowanie przeciw ustawie broniącej życie - uświadamia czytelników „Gazety Wyborczej” ojciec Jacek Prusa, jezuita.
Nie mam pewności, czy zakonnik wiedział, że jego słowa odnoszą się do PO. Ale, być może nieświadomie, wskazał, że od momentu ostatniego głosowania, nie ma miejsca dla katolików w strukturach tej partii.
„Głosowanie na partię, która nie popiera ustawy całkowicie zakazującej aborcji, nie musi być grzechem. Gdyby jednak ta partia przez wprowadzenie dyscypliny partyjnej zmuszała swoich członków do głosowania przeciwko takiej ustawie, nawet jeśli zgodnie z własnym sumieniem chcieliby ją poprzeć, grzechem byłoby wówczas i popieranie takiej partii, i członkostwo w niej. Bo to by oznaczało, że ta partia nie pozostawia wolności wyboru w sprawach fundamentalnych” - oznajmił ojciec Jacek Prusak.
Spieszę poinformować zakonnika, że taką właśnie dyscyplinę PO wprowadziła podczas drugiego czytania projektu ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Piętnastu bohaterskich posłów, którzy zdecydowali się zagłosować w zgodzie z własnym, a nie Donalda Tuska czy Grzegorza Schetyny sumieniem, mają zaś zostać ukarani. A zatem z tego, co powiedział ojciec Jacek wynika jasno: od teraz katolicy muszą wiać z tej partii. Nie ma tam dla nich miejsca. I dziękuję „GW” za tak jasne pokazanie tego.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)