0 obserwujących
425 notek
257k odsłon
  529   0

Dla Gronkiewicz-Waltz nie ma świętości

 

 

1 sierpnia, czyli w dniu, kiedy po raz kolejny obchodzimy tak ważną dla nas, Polaków, rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, w Warszawie, na Stadionie Narodowym władze stolicy organizują koncert Louise Ciccone zwanej “Madonną”. Należy przypomnieć, że ostatni koncert tej “gwiazdy” w 2009 r. został zorganizowany 15 sierpnia, w dzień Cudu nad Wisłą, a zarazem największego Maryjnego święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pod bluźnierczym hasłem “W tym kraju nie ma miejsca na dwie królowe”. Środowiska katolickie i patriotyczne protestowały – bezskutecznie. Protesty trwają i przed tegorocznym koncertem, jednak na razie pozostały bez echa. Wygląda bowiem na to, że pani prezydent miasta stołecznego Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która wielokrotnie podkreślała, że jej ojciec był powstańcem warszawskim i która prywatnie udziela się w Odnowie w Duchu Świętym, nie widzi rozbieżności między tym, co mówi, a tym, co robi. Warto w tym momencie podkreślić, że wspomniana piosenkarka podczas swoich koncertów obraża Jezusa Chrystusa, szydzi z wartości chrześcijańskich, propaguje homoseksualizm oraz pornografię. Tę osobę, w sposób ordynarny obrażającą Polaków, władze Warszawy zaprosiły na dzień, który dla Polaków jest dniem świętym. Trzeba przy tym zauważyć, że nawet za dawnego systemu komunistycznego Powstańcy Warszawscy byli upamiętniani i nie było mowy o organizowaniu w tym dniu żadnych skandalicznych, masowych imprez.

- Decyzja władz Warszawy z jednej strony o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, a z drugiej strony o zgodzie na koncert Madonny ukazuje nieszczere obchodzenie rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, bo gdyby władze Warszawy chciały szczerze, z przekonaniem obchodzić tę rocznicę, to by na pewno nie wydały zgody na koncert Madonny w tym dniu – ocenił w rozmowie z “Naszą Polską” poseł Artur Górski (PiS) i trudno się z tą oceną nie zgodzić. Zdaniem posła w ten sposób “stwarza się alternatywę dla obchodów rocznicy wybuchu Powstania”. - Kusi się młodych ludzi, aby poszli zanurzać się w pewnym szaleństwie, a nie złożyli hołd bohaterom, którzy w ich wieku oddawali życie za Ojczyznę – powiedział Artur Górski. Podkreślił, że władze stolicy doskonale zdawały sobie sprawę z tego, jaką decyzję podejmują i jak może ona zostać odebrana, a także, że spotka się ona z protestami (trzy lata temu zaprotestowało 25 tys. Polaków). Wola obywateli uszanowania ich pamięci historycznej to dla władz Warszawy jednak zbyt mało znaczący powód, aby odwoływać imprezę, tym bardziej jeżeli założymy, że celowo zgodziły się one na występ Madonny w tym dniu, aby tę pamięć historyczną w narodzie niszczyć.

Anna Wiejak

Anna T. Pietraszek, reżyser filmowy, dla “Naszej Polski”:

1 Sierpnia – piszę zwykle wielką literą, to dla warszawianki święto nadziei, święto odzyskania godności narodu polskiego, to święto potęgi warszawian, mieszkańców mocarnej, nieugiętej stolicy całej Polski. Ale to także data wstrząsająca potokami krwi, rozpaczy, pożaru miasta, nieludzkich cierpień jako ceny tej heroicznej ofiary dorosłych i dzieci, Powstańców Warszawskich. To data wygnania moich rodziców z ich domu, młodego małżeństwa, matki z miesięcznym niemowlakiem, moim bratem, z jej pierwszym dzieckiem na ręku, puchnącym z głodu, wyjącym jak zwierzę z pragnienia i zawodzącym bez łez, bo już ich w sobie nie miało, to data pognania ojca do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, to data wypędzenia z ich domu moich dziadków, z domu, który stanął w płomieniach wraz z całym dorobkiem pokoleń, to rychła śmierć zdruzgotanych, chorych, zagłodzonych dziadków…

1 Sierpnia to dzień wdzięczności za każde wspomnienie moich najbliższych, to dzień wdzięczności tym, których tysiące leżą tu, pod naszymi stopami, pod zaoranymi ruinami stolicy, pod jej dzisiejszymi chodnikami i placami, na ich kościach stoi to dzisiejsze rozpędzone miasto, “dumna” stolica państwa unijnego i natowskiego, rozpaczliwe miasto politycznego chaosu, ale nasze, wciąż symbolizujące tamtą potęgę ducha i serc Polaków.

1 Sierpnia to powinno być święto dumy narodowej i heroizmu narodowego, gotowości oddania swoich talentów, sił i nawet ofiary życia, dla dobra Ojczyzny.

Nie chcę, by w tym Dniu organizowano bazarowy występ antyreligijnej damy, z dwutygodniowym wyprzedzeniem tu, na skrwawionej ziemi, świętującej tak swoje 54 urodziny, dlaczego akurat 1 Sierpnia? A gdyby ktoś, kto odpowiada za zaproszenie tej damy popu właśnie na ten ŚWIĘTY DZIEŃ, nie miał swego celu, odciągnięcia młodzieży od wartości świętych narodowych, nie miał na celu wykorzeniania patriotyzmu, to przecież właśnie miał lepszą medialnie okazję – lukratywną medialnie, a przy tym żenująco oczywistą – te urodziny, niczym “wigilia” 55 urodzin, tuż-tuż, mógł ten ktoś zamówić tort wielki na całą murawę stadionu, z dowolnej treści napisem, z ogniami sztucznymi na całe miasto i wielkimi banerami promocyjnymi dla samego siebie. Ale jednak złe intencje znowu staną na pierwszym planie… Dlaczego? Kim jest ten ktoś, nie-Polak zapewne, jakiś zły-ktoś, kto w sercu ma obłudę, a miłości młodzieży polskiej w tym sercu ani śladu… a dumy narodowej próżno w nim szukać… Kim ON jest? ten KTOŚ? Nasz obowiązek to znaleźć go i powstrzymać.

Artykuł red. Anny Wiejak oraz komentarz Anny T. Pietraszek ukazał się w najnowszymnumerze tygodnika "Nasza Polska" Nr 30 (873) z 24 lipca 2012 r.

 

Źródło.:  naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/3201-dla-gronkiewicz-waltz-nie-ma-witoci

 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale