tramwaj z czasów szkolnych stryja. Żródło wiadomości24.pl
tramwaj z czasów szkolnych stryja. Żródło wiadomości24.pl
Stryj Erazm Stryj Erazm
233
BLOG

Pamiętnik stryja Erazma 3 kartka....

Stryj Erazm Stryj Erazm Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

W 1910 roku w byłej Kongresówce jeszcze średnich szkół z językiem wykładowym polskim nie było. Poza tym w ogóle było bardzo mało szkół średnich. Na taką np. Łódź (pół miliona mieszkańców) było tylko jedno gimnazjum i jedna przemysłówka. Później, będąc w Rosji gdzie gimnazja były w miasteczkach już dziesięciotysięcznych, przekonałem się, że rząd carski umyślnie w Polsce (Priwislinskim Kraju) nie faworyzował oświaty.

 

Do gimnazjum zdawałem do pierwszej klasy. Wolnych miejsc do tej klasy było tylko dziesięć, gdyż przechodzili do niej uczniowie z klasy przygotowawczej. Kandydatów na te dziesięć miejsc było ze stu pięćdziesięciu. Ojciec mój , nieznaną mi drogą dowiedział się, że w Łodzi jest Rosjanin – korepetytor, który z dobrymi wynikami przygotowuje uczniów do tego gimnazjum, za słoną cenę dwustu rubli. Czego się jednak nie robi by mieć księdza w rodzie! Rodzice wysupłali ze swych oszczędności te dwieście rubli i zacząłem jeździć tramwajem z Pabianic do Łodzi (14 km.) na te korepetycje. Wywiad ojca był dobry, egzamin zdałem i zostałem przyjęty do pierwszej klasy. Po rozejrzeniu się w klasie przekonałem się, że większość uczniów to Niemcy i Żydzi. Polaków było z ośmiu.

Lekcje odbywały się tylko w języku rosyjskim. Języka polskiego nauczano na równi z językiem niemieckim i francuskim. Na początku i w gimnazjum karnie przesiedziałem dwa czasa za polskij jazyk. Nauka szła mi dość łatwo. To spowodowało, że klasa była nastrojona przyjaźnie do mnie. Do gimnazjum w ciągu ośmiu lat dojeżdżałem z Pabianic tramwajem...

 

cdn.

 

Erazm Fryczkowski

Stryj Erazm
O mnie Stryj Erazm

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości