Stołypin - wybitny reformator carskiej Rosji..
Stołypin - wybitny reformator carskiej Rosji..
Stryj Erazm Stryj Erazm
273
BLOG

Pamiętnik stryja Erazma 10 kartka....

Stryj Erazm Stryj Erazm Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Słynąłem jako dobry tancerz i dlatego co chwila podlatywała jakaś pani ze słowami: - Jak to, pan nie tańczy? - Nareszcie przybiegła jakaś młoda niewiasta, chwyciła mnie za dłonie, ściągnęła z krzesła, mówiąc: - Pan musi ze mną zatańczyć! - Po wstaniu z krzesła czuję że kolana mi się uginają i że mogę upaść. Aby nie upaść objąłem za szyję niewiastę mówiąc: - Niech Pani podprowadzi mnie do krzesła. - Publiczność widząc mnie obejmującego za szyję niewiastę, ( a raczej wiszącego na jej szyi) , zaczęła bić brawo. Dama spostrzegła ze wpadła w głupią sytuację, podprowadziła mnie do krzesła i na tym szczęśliwie zajście się skończyło. O mnie zaś zaczęto mówić „ale ten to ma mocny łeb, może wypić”. Nigdy w życiu nie pozwoliłem sobie później na taki wybryk. Co to za głupia gadka, ze górnik musi pić. Bardzo mało piłem całe życie, a zdaje się górnik pomimo tego wyszedł ze mnie niezły.

 

Po powrocie z praktyki kopalnianej do Petersburga, trzeba było znów zabrać się do wytężonej pracy, i zdawania egzaminów. Pomiedzy trzecim i czwartym rokiem studiów studenci mieli wakacje wolne. Należało gdzieś się zaczepić, aby jakiś grosz zarobić i coś zobaczyć.

 

W owym czasie rząd carski, bojąc się wystąpień zespołowych chłopów, tzw. obszczin (chłopi w Rosji posiadali wspólne grunta – coś w rodzaju dzisiejszych kołchozów, tylko bazujących na na kapitalistycznych zasadach) postanowił grunta obszczin podzielić między chłopów, tworząc gospodarstwa indywidualne (reforma premiera Stołypina) . Na gwałt przeto robiono pomiary geodezyjne i w związku z tym poszukiwano geodetów.

 

Dowiedziałem się że poszukują geodetów do kraju Karelia, sąsiadującego z Finlandią. Napisałem do Pietrozawodska (miasto gubernialne nad brzegiem jeziora Onega – centrum poszukiwań geodetów), czy nie znalazłbym u nich pracy. Odwrotna pocztą przysłano mi przyjęcie do pracy i bezpłatny bilet na przejazd statkiem pasażerskim, pierwszą klasą z Petersburga do Pietrozawodska. Wówczas nie było jeszcze kanału Leningrad-Może Białe, ani żadnej linii kolejowej na tym terenie.

 

Stateczek był bardzo ładnie urządzony, cdn.

 

inż. Erazm Fryczkowski..

Ps. Pamiętam różne opowieści stryja z głębokiej Rosji. Jedna z nich o tym jak to z kolegą przejeżdżali przez jakąś wioseczkę na rowerach, a gospodarze rzucili się za nimi w pogoń z drągami krzycząc „Czorty jediot! Czorty jediot!” (diabły jadą!). Żaden z tych bosych nieszczęśników uwięzionych w swym pół - zwierzęcym trwaniu nie widział wcześniej roweru... Stryjek opisywał że ledwie co uciekli, a gdyby tak spadł łańcuch to już by stryja nie było...

 

Kiedy indziej odwiedzili chatę. W chacie na stole stoi otwarta trumna, a w niej leży martwy gospodarz. A na progu siedzi gospodyni i z garnka (tak zapamiętałem – wprost z garnka) je drewnianą łyżką ziemniaki. Dziadek zapytał – jak to tak, tam wasz mąż leży a wy tu pałaszujecie. No jak panie? Ziemniaki solone – nie można wyrzucić... Sól była wtedy bardzo droga...

RF.

Stryj Erazm
O mnie Stryj Erazm

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości