Swobodna energia
W nauce, podobnie jak w życiu, najważniejsza jest prawda.
20 obserwujących
195 notek
216k odsłon
  90   0

Pozaczasowe oddziaływanie materii

Dawniej pozaczasowe odziaływanie materii było podstawą fizyki klasycznej. Ta podstawa obowiązywała w nauce o materii zanim pojawiły się w niej nowe teorie: obie teorie względności i mechanika kwantowa. To pozaczasowe oddziaływanie przebiega następująco. Pojedyncze cząstki materii i zbudowane z nich złożone struktury nadają innym cząstkom i strukturom przyspieszenie, które nie zależy w żaden sposób od upływającego czasu. Sam proces nadawania przyspieszenia i upływający czas to są pojęcia wymyślone przez człowieka dla logicznego opisu zjawisk. (Na ten temat można więcej przeczytać w art. "Fikcja w życiu i nauce - Unifikacja fizycznych oddziaływań" na http://pinopa.narod.ru/01_C4_Fikcja_w_nauce.pdf.) Przebieg jakiegokolwiek procesu jest związany z czasem. Ale ten związek jest tego rodzaju, że to czas jest uzależniony od przebiegającego procesu, a nie odwrotnie. Do pomiaru czasu mogą służyć i służyły przebiegi rozmaitych procesów. Jednym z nich był proces polegający na przeciekaniu piasku w klepsydrze. Człowiek jako istota praktyczna wykorzystał jeden z procesów do wyznaczenia długości jednej sekundy (obecna definicja 1 s obowiązuje od 1967 r.).

Przebieg wszelkich procesów, jakie są dostrzegane w materii, jest uwarunkowany przebiegiem wzajemnych przyspieszeń, jakie nadają sobie składowe cząstki materii. Cząstki nadają sobie nawzajem przyspieszenia, a to powoduje, że cząstki zmieniają położenia względem siebie. Wielkość nadawanych sobie nawzajem przyspieszeń nie jest zależna od czasu, ale jest ona zależna od odległości między cząstkami. Może to wydawać się paradoksem, ale paradoksem nie jest. Więcej informacji na temat wzajemnego oddziaływania cząstek materii można znaleźć w art. "Konstruktywna teoria pola - krótko i krok po kroku" na http://pinopa.narod.ru/KTP_pl.pdf.

Wiadomo, że przyspieszenia maleją wraz ze wzrostem odległości między cząstkami. Z powodu tej zależności przyspieszenia od odległości cząstki oddalone na różne odległości od danej cząstki są przez nią przyspieszane w odmienny sposób. To skutkuje tym, że te oddalone na różne odległości cząstki poruszają się z różnymi prędkościami. Te poruszające się z różnymi prędkościami cząstki także nadają przyspieszenia innym cząstkom. A w ten sposób tworzą się podstawy dla falowego ruchu w układzie cząstek. W ten sposób w umyśle człowieka rodzi się "odkrycie", że energia jest przenoszona z jednego obiektu na drugi obiekt wskutek falowego oddziaływania i że takie przeniesienie energii trwa w czasie. Jest to prawda. Ale ta prawda nie powinna przysłaniać tego faktu, że początkiem falowego procesu, który zmienia się w czasie, jest pozaczasowe wzajemne przyspieszenie cząstek materii.

Fizycy oraz redaktorzy fizycznych czasopism są zainteresowani odkryciami w fizyce. Wielu z nich uważa, że 4 czerwca 2000 roku w fizyce dokonał się prawdziwy przełom. Wówczas to profesor Lijun Wang z instytutu badawczego NEC w Princeton poinformował, że jego grupa badawcza osiągnęła rewelacyjny wynik. Odkryli oni bowiem, że impulsy świetlne mogą poruszać się z prędkością nawet 310 razy większą od standardowej prędkości światła w próżni, czyli ok. 300 000 km/s. Udało się to osiągnąć w eksperymencie, który polegał na przesyłaniu impulsu światła przez komorę wypełnioną specjalnie przygotowanym gazem cezowym. Moment pojawienia się świetlnego impulsu z oddalonego źródła był rejestrowany przy wejściu do komory z gazem cezowym oraz przy wyjściu impulsu z tej komory. Taka procedura pozwala na określenie prędkości światła, z jaką ono pokonuje obszar komory z gazem cezowym. Oczywiście, w tym eksperymencie był rejestrowany także moment wysyłania impulsu ze źródła światła.

Podczas wielu wykonanych doświadczeń ujawniła się niezwykła sytuacja. Jej niezwykłość polegała na tym, że rejestrator impulsu przy wyjściu z komory odbierał przychodzący impuls wcześniej, aniżeli on zdążył dotrzeć do rejestratora znajdującego się przy wejściu do komory. Tę sytuację wielu fizyków obecnie interpretuje jako podróż impulsu światła w czasie. Z tym, że wielu fizykom ich system myślenia (ukształtowany przez obie teorie względności i mechanikę kwantową) podpowiada, że jest to podróż do czasów przeszłych. Choć w rzeczywistości przebieg procesu w eksperymencie w oczywisty sposób podpowiada, że jest to podróż w przyszłość, czyli do czasów, które dopiero nadejdą. Bo impuls przy wyjściu z komory, który pojawił się wcześniej, czyli jako pierwszy, jest zapowiedzią tego, że podobny pod względem budowy impuls pojawi się dopiero za chwilę, czyli po upływie pewnego czasu. Jest to zatem dowód tego, że dzisiejsze wyjaśnienia fizyków dotyczące wyników doświadczeń, jakie uzyskał Lijun Wang ze swoją grupą badawczą, są nielogiczne.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale