A ja kupiłam pierwszy w życiu komiks, barwny, nawet złoty, opływa szkarłatem, gdy leje się krew. Tam, gdzie jest miejsce na eleganckie uwodzenie czytelnika, czyli na okładce, ktoś w mroku już zaczyna knuc intrygę, w dali zaś śpieszą rycerzyki z odsieczą albo gonią wiatr.
Tytuł zapisany białymi zdobnymi literami na razie tylko ładnie wygląda i zapowiada polską historię. Spoglądam na grzbiet. Jest napisane Bereźnicki/Maciejewski, Święte Królestwo.W głęboką czerń czwartej strony okladki wpisano pana przystrojonego w brodę, beret, stylowy bukiet wraz z czerwonym tłem. On szabelką nie macha.
Wracam z powrotem, a tu, na stronie zwanej szmuctytułem dziwny błazen każe mi zamknąć oczy. Ja jednak zaciekawiona złotą kryzą u szyi młodzieńca z okładki jadę dalej przeczuwając przygodę, może nawet prawdziwe opowiadanie o tym, co zdaje się być trwałym punktem odniesienia wszystkich dziejów. Oto i jest - na pierwszej stronie - ze szczerego złota moneta; spada; słyszę jej dźwięk. Mam tylko tę jedyną wątplowość, czy ton jest czysty.
Owszem, czaruje karta za kartą i wciąż czarować będą obrazy oraz słowa - panowie Krzysztof Bereźnicki z Gabrielem Maciejewskim - aż na twardej okladce albumu znów potknę się o posępnego pana.
Z rozterką w sercu jestem na terenie bezwzględnie obcym, gdzie jednak gości na dobre moja wnuczka, a z nią korowód większych i mniejszych istot, wlepiających oczy w komiksy. Na domiar wszystkiego one je czytają - ze zrozumieniem!
Ale na kartach albumu nie ma owej historyjki o Jasiu z Małgosią i jej szczęśliwego zakończenia. Za to jest spore nadzwyczajne Święte Królestwo z dobrymi i złymi ludźmi, książętami i królami, ze zwyklymi i niezwyklymi zjadaczami chleba oraz z tymi, którzy niezawodnie potrafią zmieniać bieg zdarzeń, równie cicho znikać, a nawet umierać. O co im chodzi, iż niestrudzenie idą i idą nie gubiąc celu?
W roku tysiąc pięćset dwudziestym szóstym, wczoraj i dziś - o to samo. Niezmiennie. Tylko wciąż inne portrety musi malować pan Bereźnicki. Proszę, przekonaj się.
PS A gdy komiks zagra...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)