Rzecznik BOR, Dariusz Aleksandrowicz, w rozmowie z „Faktem” przyznał, że funkcjonariusze BOR badali samolot tuż przed startem, 10 kwietnia 2010 r. przy użyciu tego samego detektora MO 2M, jakiego używali już po katastrofie w Smoleńsku nasi prokuratorzy i biegli. Te same czujniki, w kwietniu nie wykazały nic podejrzanego.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)