18 obserwujących
160 notek
447k odsłon
3738 odsłon

Kim pan jest, panie Kolasa?

Skuteczność związków zawodowych opiera się na jedności. Wiedzą o tym dobrze sabotażyści.
Skuteczność związków zawodowych opiera się na jedności. Wiedzą o tym dobrze sabotażyści.
Wykop Skomentuj

Pan Kolasa jest Przewodniczącym Zarządu Głównego Niezależnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej. Ostatnio zdobył się na odwagę i sygnował swoim nazwiskiem kilka dokumentów, adresowanych do rządu, w ramach Akcji Protestacyjnej, zainicjowanej na początku lipca przez policjantów.

Ogólnie pan Kolasa preferuje raczej dyskrecję. To znaczy lubi porządzić, ale tak, żeby nie wyszło na niego. Jest beneficjentem bardzo intratnej relacji z Komendantem Głównym SG – przebywa w jego dyspozycji. Zero roboty, a pieniążki spokojnie spływają na konto. Dodatkowo, jako szef centrali związkowej, zasiada w Radzie Dialogu Społecznego. Nie za darmo, za jakiś tysiączek miesięcznie.

Człek z niego by tak rzec ludyczny. A to krajoznawczy wyjazd związkowy do bratniej Hiszpanii, a to kilkudniowy ochlaj w Zakopanem, oczywiście za pieniądze Związku. Za te pieniądze można by zamówić materiały poligraficzne i medialne, popularyzujące cele Akcji Protestacyjnej, ale sami oceńmy, co smaczniejsze – wódzia w górach, czy pot w robocie.

Nie, no nie można powiedzieć, pan Kolasa, gdy trzeba, staje do walki. Stoczył ostatnio dwie bitwy. Najpierw, gdy już nie dało się dłużej lawirować, zlecił oflagowanie internatu Komendy Głównej SG. Taki kozak! Od zaplecza, byle nikt nie zobaczył. Druga bitwa była napoleońskim majstersztykiem. Koleżanka związkowa miała czelność skrytykować Pana Kolasę na portalu społecznościowym. Że kunktator, że marnotrawca, i w ogóle organizacyjny melepeta. Pan Kolasa kontratakował z flanki. Wyryczał się na koleżankę w pisemnej skardze do jej przełożonego.

Siłą każdego protestu jest frekwencja. Im więcej zrzeszonych weźmie w nim udział, tym większa szansa powodzenia. Najsilniejsza organizacja związkowa, policyjna, zrzesza kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Oni są gotowi iść do końca, czyli podjąć wszystkie działania, przewidziane przez organizatorów Akcji. Policjantów wsparła, po długim wahaniu, Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Dało to pożyteczny efekt, w postaci przeświadczenia, że całe środowisko mundurowe mówi jednym głosem. I to jest słuszne przeświadczenie. Problem polega na tym, że nie brakuje osobników pokroju pana Kolasy, uwikłanych w konflikty interesów, łasych na apanaże, do bólu niekompetentnych. Oni są gotowi zrobić wiele, aby sabotować solidarne wystąpienia organów przedstawicielskich ludzi munduru.

Panie Kolasa, ja wiem, że pan nie przepada za rozgłosem, no ale sorki, tym razem się panu nie udało. Pozdrawiam, Rebeliant Szmarowski.

Przeczytaj dalszy ciąg tej historii:

Ja szkalownik

[]

Przeczytaj także:

Politycy - łapska precz od Policji!

[]

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo