16 obserwujących
153 notki
399k odsłon
3266 odsłon

Dowódczy raut w Toruniu - relacje policjantów

Obrazek: (C) Andrzej Mleczko
Obrazek: (C) Andrzej Mleczko
Wykop Skomentuj6

Smutni panowie z BSW zaczynają się dopytywać również o to, jak i czym imprezowicze przyjechali do KP Śródmieście...

Część trzecia [link]

Oj oj oj!!
Mawiała moja babcia, kiedy zaczynałem jako dziecko kłamać i zmyślać.

Dzisiaj, po wysłuchaniu audycji Radia PiK, to samo oj oj oj kieruję do pani Moniki Chlebicz.

Dlaczego? Otóż na samym końcu wywiadu, lekko zmieszana pytaniem redaktora, zaprzecza, że Mały Maciej (Komendant Miejski Torunia) miał jakąkolwiek wiedzę na temat innych incydentów z alkoholem w roli głównej, które wydarzyły się wcześniej na terenie podległego mu KMP.

Hahaha pani Moniko rzecznik KWP i panie Macieju komendancie KMP.

Oficerowi nie przystoi kłamać. A może kariera i gwiazdki zaburzyły wam obraz rzeczywistości i już sami się gubicie w tym, co jest prawdą, a co fikcją.

Wiecie doskonale, że informacje o tym, iż mamy jeszcze jedną czarną owieczkę w stadzie, otrzymaliście dużo wcześniej przed zajściem na Śródmieściu. Czarną owcą jest oficer z podległego toruńskiego komisariatu. To było w marcu 2018 roku, trudno zapomnieć.

Co prawda informacja miała formę anonimu, w którym policjanci proszą o reakcję Komendantów Miejskiego oraz Wojewódzkiego, i podjęcie działań w tej sprawie. Celowo schowali się za tarczą anonimowego donosu, bo przecież nikt nie narazi się na bezpośrednią konfrontację ze swoim przełożonym.

Ale listy zostały wysłane do KMP Toruń oraz KWP Bydgoszcz. Teraz okazuje się że Radio PiK również powinno dostać swoją kopię.

Tak, w Policji nie ma mobbingu. Tak, oczywiście pomoc psychologiczna również jest dostępna. I ostatnie tak - legenda głosi, że ktoś kiedyś widział, jak kruk kruka dziabnął w oko.

Drobny sarkazm, ale sami widzicie po KP Śródmieście, jak załatwia się sprawy. Gdyby nie sygnał na MDR, to by była cisza. Drobne pogrożenie palcem, zabrana jedna premia i tyle kary. Wracamy do codziennego życia, gdzie nikt już nie pamięta o tym, co się stało przy kolejnych imprezach. Jesteśmy ostrożniejsi! A szeregowy policjant nadal jest dociskany do granic wytrzymałości. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak obecnie Monisi ciężko mówić o Wiolci...

Wracając do tematu
Po donosie oczywiście reakcja była! Nie to żeby nie. Polecenie województwa żeby temat załatwić i tyle.

No to Mały Maciej, wiele nie myśląc, czyli jak zwykle, zarządził odprawę służbową na przywoływanym komisariacie.

Cały stan osobowy zasiadł na sali odpraw ze wzrokiem wbitym w Wodza (Macieja znaczy się), a ten nabrał powietrza i jednym tchem przemówił:

- Mój gabinet jest zawsze dla was (policjantów) otwarty, zawsze możecie przyjść i powiedzieć, co was boli i męczy. No ale jeżeli myślicie, że jak napiszecie anonimy, to zmienię swoje nastawienie do (tu nazwisko Oficera Czarnej Owcy), to jesteście w dużym błędzie. Ufam mu i nic tego nie zmieni, a w anonim i jego treść nie wierzę!

Jak pokazał czas, wiara czyni cuda, karma zawsze wraca, a brak nadzoru i przesadne zaufanie zawsze po przywaleniu w hydrant kończy się silnym bólem głowy...

Część czwarta [link]

Doris szykowała się do odejścia, ale nikt nie myślał, że zrobi to z takim pier***lnięciem.

Teraz zapadła się pod ziemię, nikt nic nie słyszał, nic nie widział. Spakowała swoje rzeczy z gabinetu i niezauważalnie opuściła mury naszego wspaniałego komisariatu.

Wieść gminna niesie, że nasza Pani Trener Personalny / ex komendant, nie ma zamiaru marnować czasu i od rana będzie można ją spotkać w jednej z toruńskich siłowni. Fotka pochodzi ze stronki klubu.

image

Jedna kwestia, która jest pomijana, to to, że alkohol był spożywany już w Dworze Artusa, w części imprezy niedostępnej dla krawężników.

Wszyscy, którzy zostali przeniesieni do patrolówki, położyli L-4.

Sytuacja jest wciąż bardzo napięta. Przy nas, szeregowych policjantach, kadra oficerska niewiele mówi. Wszędzie tylko szepty, pocztą pantoflową dowiadujemy się o różnych przesunięciach kadrowych, póki co wszyscy w obrębie garnizonu toruńskiego. To jest dziwne, bo w ostatnim czasie na stanowiska dostawały się osoby z ościennych jednostek, mające popychaczy w KWP.

BSW magluje wszystko i wszystkich. Sprawdzają wszystkie drzwi, którymi można było wyjść z budynku komendy. A są też takie, oficjalnie zamknięte, do których mają klucze wybrańcy.

Z pełnymi gaciami chodzą dyżurni oraz "zaufani policjanci", których sobie zażyczyła Królowa Doris do obsługi Blue Taxi.

Pojawiły się informacje odnośnie obranej taktyki obronnej.

Otóż jeden z osobników (ksywka "Ten co tryska") tłumaczy swoje problemy z poruszaniem się (był wprowadzany przez dwóch policjantów, którzy mieli problem, żeby zapakować go do samochodu) silnym bólem brzucha. Niby leczy się na kamienie nerkowe, które postanowiły właśnie wtedy opuścić jego organizm.

Hydrantowy tłumaczy się spadkiem poziomu cukru.

Raporty tych podpadziochów o emerytury, zostały wstrzymane... To jest gniew komendanta wojewódzkiego.

Pan Spychała miał zostać generałem. Szabelka była już w Bydgoszczy. A tu po imprezce w Toruniu niestety pożegnał się z awansem.

[]

FILMOWCY - DO DZIEŁA

[]

Materiał dodatkowy:

Jedno z wielu donieiseń medialnych o incydencie w Toruniu

[]



Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo