Może przesyłać niejakiemu Palikotowi wszystkie możliwe wyniki z prośbą o konsultację.
Np. ciekawa mogła by być analiza mojego moczu czy też kupy.
Te badania nie są drogie, a pan Palikot w końcu może by był usatysfakcjonowany.
Można też by było wysyłać Palikotowi słoiczki z moczem żeby przepadał je na własna rękę. Mógłby je też zbierać do późniejszej pracy doktorskiej honoris causa.


Komentarze
Pokaż komentarze