Harley Porter Harley Porter
1953
BLOG

Ci, którzy wybrali Tuska zamordowali Rzeczpospolitą, czyli koniec Polski!

Harley Porter Harley Porter Polityka Obserwuj notkę 43

Ci, którzy doprowadzili do tego, że Tusk, Kosiniak - Kamysz, Hołownia i Czarzasty przejęli władzę w naszej Rzeczpospolitej, będą cierpieć  męki w najgorszych otchłaniach czyśćca. Taką mam przynajmniej nadzieję. Bo oddać władzę współczesnej wersji Radziejowskiego, oddać ją człowiekowi, który w sposób jawny i otwarty niszczy Polskę odbierając jej wolność, dostatek i wielkość, woła o pomstę do nieba i o gniew boży!

O tych szaleńcach uwiedzionych przez Tuska musimy zapomnieć, bowiem nie bezrozumnym bydlętom i zdrajcom decydować o naszej matce Polsce! Dzisiaj, Tusk i jego szajka doprowadzili do tego, że prawo unijne stoi na pierwszym miejscu, przed polską konstytucją. Tak ogłosiły władze unijne, a Tusk nabrał wody w usta  czyli zaakceptował ów targowicki układ! CPK poszedł w odstawkę, port kontenerowy w Świnoujściu został przetrącony. Energetyka atomowa i idea małych elektrowni jądrowych została zaorana przez tuskowych czynowników. Zupełnie jakby Polskę najechali stado opłacanych niemieckim jurgieltem Hunów, mających przeprowadzić współczesne rozbiory naszej ojczyzny. W przygotowaniu zielony ład, zniszczenie rolnictwa i rujnujące podwyżki, które cofną nasz rozwój o pół wieku! I pomyśleć, że wszystko to na życzenie bezrozumnego, polackiego żywiołu, który obrócono przeciwko własnemu krajowi i państwu!

Bezrozumny naród przemieszcza się ulicami z punktu A do punktu B, pracuje przy biurkach, tokarkach i komputerach, przeżywa swoje własne, prywatne problemy, a jeśli tego nie robi to grilluje, opija się piwem i wykonuje tysiące innych czynności nazywanych życiem - bezrefleksyjnie i bezrozumnie, niczym wiejski głupek, który jest kopany w brudny zad i akceptuje to jako częśc jego głupkowatej doli!. Zaś tam, na górze, temu narodowi Matkę - Ojczyznę mordują, a on ma na to wywalone, bowiem dekady temu różne wersje Tuska, mniejsze i większe, zabiły w nim patriotyzm i obywatelskie postawy. Fakt, że nie było to trudne w stosunku do pozbawionych elit potomków chłopów folwarcznych i lumpen proletariatu! Swoją hańbą, swoim serwilizmem i gotowością ssania wrogich unijno -berlińsko- moskiewskich pyt, dorównujemy naszym niesławnym przodkom z Polski przedrozbiorowej. Staliśmy się murem, z którego Tusk naszymi własnymi rękami wydłubał te resztki narodowej, obywatelskiej i katolickiej zaprawy, jakie jeszcze zostały z ćwiczenia nas pedagogiką wstydu i michnikowską manią bycia gorszymi. Mur stoi jeszcze, ale to już tylko sterta cegieł, a kacapy i szkopy już niecierpliwią się w blokach startowych aby nam z obu stron przyfanzolić!

Istniejemy jeszcze jako miejsce na mapie i krajowo podobny wyrób. Jednak urzędy będące jakimś tam państwowym zwornikiem coraz bardziej rozregulowane i demontowane, gubią śrubki państwowej spójności. Polską rację stanu Tusk przehandlował za brukselsko berlińskie apanaże, stając się współczesną, odrażającą wersją wspomnianego wyżej Radziejowskiego. Nasza polityka zagraniczna, kierowana przez kolejnego patriotę ujemnego, stała się parodią polityki zagranicznej, sprawiającej wrażenie, że jest kierowana przez zdrajców i przerażone dzieci, na które, choćby ten najmniej znaczący może tupnąć nóżką, a oni robią pod siebie jak niespełna rozumu matoły! Na rozkaz Berlina rezygnujemy z najważniejszych w ostatnim ćwierćwieczu projektów gospodarczych, tylko dla tego aby dzisiejsi decydenci ze swoimi flamami i zdegenerowaną moralnie i materialnie progeniturą mieli zagwarantowaną przeszłość w złotej Brukseli.  Polska rozłazi się w szwach! Przypomina wyjętą z puszki mielonkę, która w słońcu zamienia się w bezkształtną pulpę. Właśnie w coś takiego przeistacza się nasza Rzeczpospolita, zaś odpowiedzialni za to  swoimi politycznymi wyborami, zamiast włazić w wory pokutne i posypywać sobie głowy popiołem, ze śmiechem debila oznajmiają wszem i wobec, że dowalili PiSowi. Na ten widok wielcy ojcowie narodu po raz drugi konają w swoich mogiłach!

Tak źle jeszcze nie było! Analogicznie działo się w Rzeczpospolitej króla Stasia, kiedy wzrostowi gospodarczemu towarzyszył upadek  państwa, serwilizm, prywata, zdrada i korupcja! I tak jak wtedy nasi moralnie przetrąceni antenaci, godzimy się na to i oddajemy naszą państwowość jakby była nic nie warta. Czy naprawdę mamy tak zryte tym dobrobytem, liberalizmem i **** wie czym jeszcze nasze czerepy, że tego nie widzimy, albo jest nam wszystko jedno??? Czy dopiero wtedy, kiedy stoczymy się na same dno biedy i rozkładu, znowu spróbujemy się przez kolejne 100 lat podnosić...?

Sprawy dojrzewają do tego aby podjąć działania, o których niewolno mi tu pisać. Choć nie wiem z kim i czy nie jest już na to za późno?!

Gniewny i staram się być sprawiedliwym.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka