Harley Porter Harley Porter
574
BLOG

Nadal jestem wściekły na PiS!

Harley Porter Harley Porter Polityka Obserwuj notkę 46

Cały czas zalewa mnie żółć, a widząc czołowych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w telewizji, prycham i mrużę powieki w bezsilnej wściekłości. Tak mi się porobiło! W uszach słyszę użyczony przez Czesława Niemena głos chochoła, który śpiewa: 

Miałeś, chamie, złoty róg,

miałeś, chamie, czapkę z piór:

czapkę wicher niesie,

róg huka po lesie,

ostał ci się ino sznur,

ostał ci się ino sznur.

Nic dodać, nic ująć, chciałoby się powiedzieć, widząc PiS, które przeputało swoją szansę odrodzenia Polski, uczynienia Rzeczypospolitej państwem silnym, niepodległym i dostatnim. Zwyciężyła ludzka, parszywa natura, która z tych, którzy mieli być nową nadzieją, uczyniła konformistycznych cwaniaków, malowanych patriotów o charakterze nędznych sklepikarzy nie umiejących spoglądać poza brudne szyby swego partyjnego sklepiku. I choć Polsk pod ich rządami stała się bogatszą i silniejszą, całą tą wartośç dodaną położyli na szali swojego partyjniactwa, a na wadze politycznej odpowiedzialności, rękoma prezesa, poustawiali fałszywe odważniki niezawisłości, oporu względem Unii, obywatelskości i patriotyzmu. Cała partyjna moralność oraz poświęcenie dla narodu okazały się dęte, zaś trzymanie władzy, tak jak rozumiał to prezes Kaczyński - nietrwałe!

Nawet kiedy przegrali, gdy konglomerat Polaków bezobjawowych i prymitywny żywioł polacki, sterowany przez brukselsko berlińskich wrogów naszego państwa, odebrał im władzę, nie potrafili wyciągnąć wniosków. Zupełnie jakby wczoraj spadli z Marsa! Bez najmniejszej refleksji, bez zastanowienia i bez oporów, a przede wszystkim bez pokajania się za to, co spartolili, ponownie zaczęli rozstawiać polityczne szachy, traktując nas wszystkich, w tym ich własnych zwolenników jak bezrozumnych, dotkniętych gigantycznym Alzheimerem dziaduniów! To zupełnie tak, jakby bezczelny dzieciak wrócił po nakazanym czasie do domu, cały w błocie, bez jednego buta ze skradziona zabawką kolegi w kieszeni i jakby nigdy nic, nie myjąc parszywych rończuń, rozcierając wierzchem dłoni smarki na całej twarzy zasiadł do obiadu i jeszcze wielką srebrną łychą, odziedziczoną po prababci szlachciance, tłukł nią w blat stołu, co by matka prędzej zupy do talerza nalewała! Tak własnie zachowuje się Prawo i Sprawiedliwość!

Wielu zwolenników tej partii, bardziej tych cyklopowych i twardogłowych, ale także tych, którzy wiązali z PiSem nadzieję na postępującą, logiczną i mądra zmianę paradygmatów, które popchnęły by Polskę w kierunku państwa silnego i znaczącego w Europie, wołają, że nie czas na rozliczania kiedy wróg u bram. Także wielu tutejszych sympatyków stoi na takim stanowisku, ja jednak nie chcę o tym słyszeć! Używając metafory, niemożna z wody z szamba parzyć dobrej herbaty! A własnie takie szambo polityczne, które PiSowi zaczęło wybijać pod koniec kadencji, a Morawieckiemu poprzez jego oddające naszą wolność komisji europejskiej, knowania, wybiło znacznie wcześniej, Jarosław Kaczyński i jego funkcyjni chcą przedstawić jako nową jakość!

Nie ma refleksji, ani nowych pomysłów, niema nowego PiS! Jarosław mową politycznego ciał woła: "nie teraz, nie teraz, a jeśli już teraz, to ja biorę polityczną odpowiedzialność za przegrane wybory". I konia z rzędem temu, kto pokaże piszącemu te słowa, w czym ta odpowiedzialnośc polityczna Jara się przejawiła?! Najgorsze, że kiedy prezes Kaczyński bierze na siebie polityczną odpowiedzialność za przegrane wybory, to zupełnie tak, jak swego czasu, za polityczne grzeszki, odpowiedzialność brał Donald Tusk! Analogia nasuwa się ta sama w obu przypadkach, że tak u Kaczyńskiego jak i Tuska, była to jedynie kłamliwa retoryka, nie mająca nic wspólnego z ponoszeniem przez nich odpowiedzialności. Ja od obu panów, odsuwam się z wstrętem, klnąc Kaczyńskiego i z morderczą wrogością patrząc na Tuska!




Gniewny i staram się być sprawiedliwym.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka