powtórzę swoje straszliwe bezeceństwa ......
Na straszliwej "wojnie" z dopalaczami coraz więcej "ofiar". A to Kwiatkowski musi mieć podobno ochronę BOR a to Kopacz straszliwie niby zagrożona i też ma mieć ochronę BOR. Pijarowcy Tuska grzeją atmosferę. Patrzcie oni nie zawahają się przed niczym. Weszli w drogę mafii dopalaczowej ! Co oni dla nas robią, życie swe ryzykują nawet ! A naród zasłuchany i zapatrzony aż składa ręce. Teraz tylko czekać aż nasze Słońce Peru dopadną. Raz już mieli je dopaść podobno straszliwi Talibowie. No mieli tyle, że zbyt usłużni urzędnicy zbyt głęboko weszli swemu premierowi w nazwijmy to po imieniu dupę swym pijarem i nawet Tusk się wkurzył i wyppp niejakiego Filipowicza co był za to odpowiedzialny co opisywałem swego czasu tu:
forum.gazeta.pl/forum/w,28,83742912,83742912,Dowald_pod_ostrzalem_w_Afganistanie_czyli_czego.html
A teraz tylko czekać aż rząd miłości coś spieprzy (do czego ma wyjątkowy talent) i trzeba będzie uruchomić zasłonę dymną, czy przykryć. I wtedy Słońce Peru "narażone" na zamachy na swe cenne życie ukaże się nam w pełnej krasie. W kamizelce kuloodpornej i z hełmem na głowie.
Inne tematy w dziale Polityka